0

110% w Multikinie

110%
110%

W dwóch warszawskich kinach sieci Multikino zaprezentowano dokument sportowy „110%”.

Film w reżyserii Agnieszki Gola (bardzo sportowe nazwisko) ukazuje bardzo rozmaite dyscypliny sportu. W błyskawicznym tempie oglądamy przedstawicieli żeglarstwa, skoków narciarskich, tenisa stołowego, sportów motorowych, łyżwiarstwa szybkiego, siatkówki, podnoszenia ciężarów, lekkiej atletyki, kolarstwa i piłki ręcznej. Bohaterami filmu są największe gwiazdy polskiego sportu: Adam Małysz, Anita Włodarczyk, Natalia Partyka, Zofia Klepacka, Katarzyna Rogowiec, Zbigniew Bródka, Maja Włoszczowska, Tomasz Majewski, Rafał Majka, Bartłomiej Bonk, Rafał Sonik, Mateusz Kusznierewicz, Karol Bielecki, Andrzej Wrona i Robert Lewandowski.

Pomimo tak różnorodnych dziedzin sportu poruszane tematy są do siebie zbliżone. Sportowcy podkreślają znaczenie psychiki i odporności na stres. Nawet w sportach siłowych (podnoszenie ciężarów) wcale nie mięśnie i siła są najważniejsze, a to co zawodnik ma w głowie. O swojej walce z psychiką opowiadają: Adam Małysz (który – co może nie wszyscy dzisiaj pamiętają – przed spektakularnymi sukcesami miał okres tak słaby, że był bliski zakończenia kariery), Mateusz Kusznierewicz (rozpacz po pechowym czwartym miejscu na Olimpiadzie) i Robert Lewandowski (problemy ze skutecznością w Reprezentacji Polski).

Największą tragedią dla sportowca jest jednak kontuzja. Z przerażeniem słuchamy, jak Karol Bielecki opowiada dramatyczną opowieść o utracie oka, Maja Włoszczowska o kontuzji stopy tuż przed olimpiadą, a Bartłomiej Bonk mimo kontuzji łąkotki kontynuował jeszcze trening. Jeszcze większy hart ducha wykazują sportowcy niepełnosprawni, których w filmie reprezentują Natalia Partyka i Katarzyna Rogowiec.

Film jest znakomicie zmontowany, ogląda się go z zapartym tchem. Fantastyczne są zdjęcia: oglądanie jadącej na rowerze Włoszczowskiej, czy żeglującej Klepackiej jest wielkim przeżyciem.

Co ciekawe nie oglądamy sportowców w trakcie walki na arenach sportowych, podczas rywalizacji z konkurentami, ale samotnie, najczęściej przy okazji ciężkiego treningu. Świetnym pomysłem realizacyjnym są również puste miejsca rywalizacji sportowej.

Na dokładkę mamy odrobinę humoru, której źródłem jest nie kto inny jak Adam Małysz, w mojej ocenie najsympatyczniejszy i najbardziej naturalny polski sportowiec.

Ocena: 8/10

Z filmem „110%” jest tylko jeden problem. Otóż nie tak łatwo go obejrzeć na dużym ekranie. Poza dwoma pokazami w Multikinie, tylko jedno warszawskie kino, i to na pojedynczych seansach będzie go wyświetlać. To dziwna decyzja dystrybutora, bo film idealnie, chociażby dzięki świetnym zdjęciom, nadaje się do smakowania na dużym ekranie.

25 lutego 2016 22:45

Komentarze