0

Berlingowcy w Powstaniu Warszawskim

Berlingowcy fragment okładki
Berlingowcy – fragment okładki
fot. Roman Soroczyński

Na rynek księgarski trafiła książka o mało znanym fragmencie Powstania Warszawskiego. Anonsuje ją Roman Soroczyński.

2 października 2020 roku mija 76. rocznica zakończenia Powstania Warszawskiego. Do tej pory ukazało się sporo pozycji książkowych, które w różnorodny sposób omawiają temat powstania. Niemal każda z nich wnosi nowe elementy poznawcze. Jednak niezwykle rzadko można spotkać wydawnictwa prezentujące udział żołnierzy 1 Armii Wojska Polskiego w walkach powstańczych. Jeszcze trudniej trafić na takie, które w sposób rzetelny podchodziłyby do tego zagadnienia. Niektóre z nich były pisane zgodnie z obowiązującą w danym momencie doktryną, inne były cenzurowane.

Książka Berlingowcy w Powstaniu Warszawskim Mikołaja Łuczniewskiego doskonale wypełnia tę lukę. Autor jest absolwentem Akademii Obrony Narodowej oraz Uniwersytetu Warszawskiego. Właśnie na Uniwersytecie napisał pracę magisterską, która stała się kanwą książki, wydanej przez Wydawnictwo Replika. Sięgnął w niej do dokumentów archiwalnych i do wspomnień. Poszukiwał ich na Wschodzie i na Zachodzie. Wykorzystał wspomnienia żołnierzy i ludności cywilnej.

Berlingowcy okładka
Berlingowcy – okładka
fot. Roman Soroczyński

Mikołaj Łuczniewski nie ogranicza się li tylko do samych walk. Akcja książki zaczyna się 1 września 1944 roku – pięć lat po wybuchu II wojny światowej, miesiąc po rozpoczęciu Powstania Warszawskiego. Autor pokazuje sytuację ludności cywilnej na Czerniakowie – jedynej opanowanej przez powstańców części Warszawy, która miała bezpośredni dostęp do Wisły. Jednocześnie opisuje walki 1 Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki o warszawską Pragę, której zdobycie dało 3 Dywizji Piechoty im. Romualda Traugutta teren do przeprowadzenia desantu na lewy brzeg Wisły.

Wędruje z 3 dywizją z przyczółka warecko-magnuszewskiego do Warszawy, po czym opisuje jej próby dotarcia do powstańców. Zastanawia się, jaka była geneza decyzji o desancie wojsk polskich na Czerniakowie. Jest z żołnierzami podczas przeprawy i ciężkich walk. Widzi, jak powstańcy oczekiwali na wsparcie trauguttowców i wspólnie z nimi walczyli.

Przytacza wspomnienia ówczesnego kapitana, a później generała Zbigniewa Ścibor-Rylskiego Motyla:

Nie było między nami żadnych różnic, czy to byli z AK, czy z Armii Ludowej, czy z innych formacji, czy [z] Wojska Polskiego. Wszyscy walczyliśmy o jedną sprawę, żeby tylko zwyciężyć, żeby jak najwięcej móc ocalić jeszcze konającej Warszawy.

Autor zauważa, że żołnierze dywizji nie byli przygotowani do walk w mieście. Czy w ogóle byli przygotowani? Najkrótszą ocenę w tym względzie wystawił im dowódca Armii Krajowej w cytowanym w książce meldunku do Naczelnego Wodza:

Uzbrojenie baonu dobre, wyszkolenie złe. Rekruci po 3 tygodniach wyszkolenia ponieśli bardzo duże straty.

Walki na Czerniakowie, jak i w całym Powstaniu Warszawskim, zakończyły się dużymi stratami polskich oddziałów i ludności cywilnej. Autor nie omija i tego wątku, podejmując jednocześnie próbę oceny desantu i dodając interesujące aneksy. Wskazuje między innymi na błędy w dowodzeniu i słabe wykorzystanie możliwości bojowych niektórych pododdziałów, a wśród nich batalionu miotaczy ognia, będącego w dyspozycji 1 Armii Wojska Polskiego.

Mikołaj Łuczniewski wykonał porządną pracę archiwistyczną, metodologiczną i pisarską. Dlatego sądzę, że po książkę Berlingowcy w Powstaniu Warszawskim sięgną nie tylko pasjonaci historii.

Mikołaj Łuczniewski
Berlingowcy w Powstaniu Warszawskim

  • Redakcja: Lidia Ryś
  • Korekta: Grzegorz Antoszek
  • Skład i łamanie: Dariusz Nowacki
  • Projekt okładki i stron tytułowych: Mikołaj Piotrowicz
  • Ilustracje na okładce i w książce pochodzą z domeny publicznej i podanych źródeł
  • Wydawca: Wydawnictwo Replika, 2020
  • ISBN 978-83-66481-57-2
2 października 2020 06:57