Krajowa Fabryka Rowerów Franciszka Zawadzkiego

Rower Franciszka Zawadzkiego, lata 30. Zbiory Muzeum Inżynierii i Techniki. Fot. MIiT
Rower Franciszka Zawadzkiego – lata 30. Zbiory Muzeum Inżynierii i Techniki.
fot. MIiT

W cyklu ”Warszawskie wiraże sportu” dziś felieton o słynnej przed wojną warszawskiej fabryce rowerów.

Warszawskie wiraże sportu” to wakacyjny cykl dziesięciu opowieści, które są efektem współpracy radiowców i historyków przy realizacji audycji Radia Dla Ciebie „Sport na wirażach historii. Z lamusa MSiT”.

To gawędy o dawnym sporcie stolicy, a każda z nich opowiedziana w 150 sekundowym filmie. W każdy wakacyjny piątek, przy współpracy z Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie, prezentujemy opowieść o mało znanym miejscu lub zdarzeniu, związanym z dawnym sportem warszawskim. Zamieścimy także wspomniany film, uzupełniony tekstem i zdjęciami. Wszystko z inicjatywy Muzeum Sportu i Turystyki  (Wybrzeże Gdyńskie 4), które zaprasza także w swoje podwoje.

Dziewiątą gawędę, tym razem o Krajowej Fabryce Rowerów Franciszka Zawadzkiego w Warszawie,  opowiada:

Krzysztof Szujecki

W kolejnej audycji z cyklu Warszawskie Wiraże Sportu przenosimy się w pobliże pl. Unii Lubelskiej. To właśnie tutaj, pod przedwojennym adresem Bagatela 8, mieściła się – w sąsiedztwie wielu ekskluzywnych kamienic – jedna z najsłynniejszych fabryk rowerów w międzywojennej Warszawie.

Reklama firmy Franciszka Zawadzkiego w piśmie Stadjon nr 51-52 z 1924 r. Fot. arch. MSiT
Reklama firmy Franciszka Zawadzkiego – w piśmie Stadjon nr 51-52 z 1924 r.
fot. arch. MSiT

Jej twórcą był znany wówczas w środowisku sportowym, Franciszek Zawadzki, legitymujący się nie lada sukcesami w zawodach kolarskich. Jeszcze w okresie zaborów dwukrotnie zdobył tytuł mistrza Królestwa Polskiego, a po odzyskaniu niepodległości przez nasz kraj został pierwszym mistrzem Polski na dystansie 100 km. Było to w roku 1919.

Franciszek Zawadzki - mistrz Polski z 1919 R. (retusz oprogramowaniem Gemini). Fot. źr. MSiT
Franciszek Zawadzki – mistrz Polski z 1919 R. (retusz oprogramowaniem Gemini).
fot. źr. MSiT

Warto przypomnieć, że w Polsce obowiązek rejestracji rowerów i mocowania małych tablic rejestracyjnych wprowadzono już na początku lat 20. Dzięki temu wiemy, że po Warszawie – gdzie działało wówczas najwięcej liczących się wytwórni  – przed wybuchem II wojny światowej jeździło już prawie 35 tysięcy rowerów. Moda na ten środek transportu spowodowała, że już w międzywojniu zaczęto tworzono ścieżki rowerowe. W stolicy powstało kilkanaście kilometrów wydzielonych dróg dla rowerzystów, m.in. wzdłuż łączącej Okęcie z centrum miasta ulicy Żwirki i Wigury.

Budowa Alei Żwirki i Wigury - prowadzącej na Lotnisko Okęcie. Fot. źr. NAC
Budowa Alei Żwirki i Wigury – prowadzącej na Lotnisko Okęcie.
fot. źr. NAC

W pierwszych latach działalności firma Zawadzkiego nie wyprodukowała zbyt wielu modeli, no ale kilkanaście lat później, w latach 30., była w stanie zmontować nawet 30 turystycznych i sportowych rowerów w ciągu jednego dnia.

Fabryka Rowerów Zawadzkiego na ul. Bagatela (retusz oprogramowaniem Gemini). Fot. źr. Kolarz Polski 7 z 1927. Fot. NN
Fabryka Rowerów Zawadzkiego – na ul. Bagatela (retusz oprogramowaniem Gemini). Fot. źr. Kolarz Polski 7 z 1927.
fot. NN

Rowery Franciszka Zawadzkiego nie należały do najtańszych, lecz charakteryzowały się wysoką jakością; przede wszystkim miały lekkie ramy i bardzo wygodne siodełka, pochodzące z brytyjskiej firmy Brooks. Zawadzki także posiadał wiele patentów m.in. na: udoskonaloną kierownicę, przyrządy do wyrabiania obręczy, czy regulatory do naciągania łańcucha. Ponadto jako jeden z nielicznych producentów w Polsce wyrabiał poszczególne części rowerowe.

Hala produkcyjna - Fabryka Rowerów Franciszka Zawadzkiego przy ul. Bagatela (retusz oprogramowaniem Gemini). Fot. źr. Kolarz Polski 7 z 1927. Fot. NN
Hala produkcyjna – Fabryka Rowerów Franciszka Zawadzkiego przy ul. Bagatela (retusz oprogramowaniem Gemini). Fot. źr. Kolarz Polski 7 z 1927
fot. NN

Interes rozwijał się coraz lepiej, przynosząc właścicielowi pokaźne zyski. Na tyle duże, że zaczął snuć śmiałą wizję budowy przestronnej hali produkcyjnej z zapleczem socjalnym i domkami letniskowymi dla pracowników w swoim majątku pod Celestynowem.

Rower Franciszka Zawadzkiego, lata 30. Zbiory Muzeum Inżynierii i Techniki. Fot. MIiT
Rower Franciszka Zawadzkiego – lata 30. Zbiory Muzeum Inżynierii i Techniki.
fot. MIiT

Niestety, wkrótce wybuchła wojna i z planów tych nic nie wyszło, a co gorsza przestała istnieć także fabryka na Bagateli, która do końca lat 30. wyprodukowała około 60 tysięcy ram i kompletnych rowerów.

UlicE Śródmieścia i Mokotowa na przedwojennej mapie. Fot. MSiT
Ulice Śródmieścia i Mokotowa – na przedwojennej mapie
fot. MSiT

Jak widać dziś po fabrycznych zabudowaniach nie ma już śladu. Tym bardziej więc warto pielęgnować i upowszechniać pamięć o dawnej fabryce rowerów niestrudzonego propagatora kolarstwa w Polsce – Franciszka Zawadzkiego.

Wyścig kolarski na Dynasach. W tle widoczna reklama firmy Franciszka Zawadzkiego. Fot. źr. NAC
Wyścig kolarski na Dynasach – w tle widoczna reklama firmy Franciszka Zawadzkiego.
fot. źr. NAC

Film

A w nim Krzysztof Szujecki opowiada o Krajowej Fabryce Rowerów Franciszka Zawadzkiego, oraz  prezentuje unikalne zdjęcia, inne niż w powyższym tekście.

28 sierpnia 2026 06:00