Na zakończenie warszawskiego cyklu 16. Tygodnia Filmów Hiszpańskich w kinie Muranów, komediodramat „Szczęśliwych 140”.
Tegoroczna edycja Przeglądu trafiła w gusty publiczności, głównie dzięki nasyceniu programu filmami komediowymi („Jak zostać Baskiem”, Jak zostać Katalonką”, „Łatwy seks, smutne filmy”, „Sławetny: Agent sekretny”, „Ta noc jest moja”, „Teraz albo nigdy”, „Jak być normalną”). Ale w każdym z tych filmów pojawiały się, może lekko zawoalowane, akcenty poważniejsze, skłaniające widza do refleksji.
Film „Szczęśliwych 140” w reżyserii Gracia Querejeta idealnie wpisuje się w ten klimat. Początkowo można być przekonanym, że mamy do czynienia z komedią. Akcja dzieje się w trakcie 40 urodzin świętowanych w gronie rodziny i najbliższych znajomych. Już sam przyjazd zaproszonych jest okazją do ironicznego spojrzenia na ich życie. Wygłaszane w czasie kolacji oświadczenia stanowią zaskoczenie, ale prawdziwą „bombą” jest informacja jubilatki – po części tłumacząca tytuł filmu.
Na tym jednak nie koniec. Po kilkunastu minutach następuje kolejny zwrot akcji. A sam film z komedii zmienia się w dramat, a nawet w kryminał. O ile w pierwszej połowie widownia śmiała się z bohaterów, o tyle jeżeli w drugiej ktoś się śmieje, to raczej przez łzy.
Pod przykrywką – najpierw śmiesznej komedii, a następnie kryminału – Gracia Querejeta „przemyca” w filmie rozważania na tematy poważniejsze: rodziny, biznesu, przyjaźni i materializmu. Ludzkie postawy najlepiej podsumowuje najmłodszy bohater wynikiem sondy przeprowadzonej na ulicach: „Czy jakbyś miał dostać 1 mln Euro kosztem utraty najlepszego przyjaciela, to byś zdecydował się na taką opcję?” – wynik jest oczywiście jednogłośny.
„Szczęśliwych 140” – reż. Gracia Querejeta
Ostatni seans warszawskiej edycji Tygodnia w kinie Muranów w czwartek 14 kwietnia o godz. 20.30. Dla cierpliwych dostępne przed samym pokazem ostatnie bilety.