0

Awans w Warszawie

Awans fragment okładki
Awans – fragment okładki
fot. Roman Soroczyński

Na okładce książki „Awans” znajduje się podtytuł „Detektyw warszawski”. Dlaczego? Na pytanie odpowiada Roman Soroczyński.

Akcja książki Jakuba Bielikowskiego, zatytułowanej Awans, toczy się na przełomie 1889 i 1890 roku w Warszawie – „trzeciej stolicy” carskiego imperium, w którym panuje Aleksander III. Będące pod zaborami polskie miasta i wsie budzą się z paraliżu zaistniałego po upadku Powstania Styczniowego. Andrzej Zaleski, porucznik carskiej policji, przypadkiem trafia na sprawę morderstwa rodziny rejentostwa Wolskich. Ofiary z poderżniętymi gardłami, w progu zabita służąca, skradzione tysiące rubli. To już trzeci taki napad w tym roku… Zaleski rozpoczyna śledztwo.

Andrzej Zaleski nie pochodzi z Warszawy, ale jest znany w mieście – zarówno wśród elit, jak i w kręgach przestępczych. Powszechnie wiadomo, że jest rzetelnym stróżem prawa, że jest nieprzekupny, że w drobiazgowy sposób prowadzi śledztwa. Jednak nasz bohater skrywa coś jeszcze. Kim jest naprawdę: sprzedawczykiem czy cwanym karierowiczem, a może polskim patriotą?

Awans okładka
Awans – okładka
fot. Roman Soroczyński

Autor książki, Jakub Bielikowski wychował się na warszawskich Szmulkach. Ukończył Politechnikę Warszawską z tytułem inżyniera chemika, lecz nie zdążył zanurzyć rąk w instalacjach przemysłowych. Wciągnął go wir finansów ery prywatyzacji. Na przełomie wieków mieszkał i pracował w Londynie, Sztokholmie i Atenach. Kilkanaście lat temu osiadł w ulubionej Warszawie, choć próbował jeszcze przeprowadzki do RPA i do Moskwy. Studiował także w Laboratorium Reportażu Uniwersytetu Warszawskiego. Ukończył Warwick Business School w Coventry. Od wielu lat pracuje w sektorze informatycznym – od plaż Sydney, przez kazachskie stepy i pustynie Arabii, aż po hipisowskie San Francisco. Od niedawna prowadzi stronę autorską jakubbielikowski.com.

We wstępie do publikacji Jakub Bielikowski zastrzega:

Wszyscy bohaterowie książki są fikcyjni, nawet jeśli nazwiska kojarzą się z postaciami historycznymi. Zachowania, wartości, które prezentują, wypowiedzi są wytworem wyobraźni autora – nie mogą być traktowane jako prawda historyczna.

Jednak na zakończenie autor – w części zatytułowanej Podziękowania – podkreśla, że znaczną pomocą służyły mu publikacje autorów piszących o XIX-wiecznej Warszawie i jej mieszkańcach oraz Mama, która stale przypominała mu o burzliwej historii miasta.

To bardzo dobrze świadczy o pisarzu, który poszukuje inspiracji w wielu źródłach, pamięta, skąd je czerpał, a potem sam wymyśla swoich bohaterów.

Bohaterowie są fikcyjni, ale mam wrażenie, że atmosfera tamtych lat jest autentyczna. Nie chodzi tu tylko o carski zamordyzm, ale o życie ulicy i różnych środowisk. Na stronach powieści pojawia się gwara warszawska i mazowiecka, są rosyjskojęzyczne wstawki. W Warszawie żyją obok siebie przedstawiciele różnych narodowości, którzy mają wobec siebie rozmaite uprzedzenia, ale też współpracują ze sobą. Wielką zaletą książki jest przypominanie dawnych i obecnych nazw ulic czy obiektów. Można iść z nią po mieście i lokalizować poszczególne miejsca akcji.

W czasie czytania książki podświadomie porównywałem jej bohatera, Andrzeja Zaleskiego, do innej postaci – Jarosława Dąbrowskiego, który dwadzieścia kilka lat wcześniej, również w obcym mundurze, krążył po Warszawie. Zainteresowanych odsyłam do książki „Gen. Jarosław Dąbrowski 1836-1871” Stanisława Strumph Wojtkiewicza.

Wróćmy do naszej książki. Mój kolega, któremu podałem jej tytuł, zapytał, czy to kryminał. I tak, i nie! Owszem, główny wątek dotyczy spraw kryminalnych, ale tło, które opisałem powyżej, pozwala potraktować Awans Jakuba Bielikowskiego jako powieść obyczajowo-kryminalną. Obserwujmy zatem, jak w tamtej rzeczywistości funkcjonuje Polak w mundurze carskiego policjanta. Czy Andrzejowi Zaleskiemu uda się ustalić, kto stoi za napadami, w których giną nie tylko pieniądze? Kto może stać na czele szajki rabusiów – morderców? Jak wysoko trzeba będzie się wspiąć, by dosięgnąć inspiratorów zbrodni? Czy te starania zostaną uwieńczone awansem naszego bohatera?

Mnóstwo pytań, ale warto je sobie zadać i sięgnąć po Awans Jakuba Bielikowskiego, by uzyskać na nie odpowiedź.

  • Jakub Bielikowski, Awans
  • Redakcja: Anna Grabarczyk
  • Korekta: Paulina Górska
  • Okładka: Jan Bielikowski
  • Skład: Michał Kacprowicz
  • Wydawca: Wydawnictwo Novae Res, Gdynia 2021
  • ISBN: 978-83-8219-427-2
17 sierpnia 2021 18:04

Komentarze