Warszawskie Dzwony Opatrzności

Dzwon "Zygmunt" ważący 2375 kg. Zbiory autora
Dzwon "Zygmunt" – ważący 2375 kg.
fot. Zbiory autora

W cyklu ”Stolica historii” po raz kolejny Piotr Jamski opowiada o dzwonach. Dzwonach Opatrzności.

Kolejny felieton pod wspólną nazwą: Stolica historii. Przedstawiają członkowie Towarzystwa Miłośników Historii w Warszawie, które są emitowane w każdą sobotę o 15:15, w nieco skróconej wersji, w Radiu Kolor.

Opowieść Piotra Jamskiego o niezwykłym dzwonach dla świątyni Opatrzności Bożej.

Podcast Radia Kolor jest pod tekstem.

Z cyklu:

Stolica historii. Przedstawiają członkowie
Towarzystwa Miłośników Historii w Warszawie.

Odcinek VII:

Warszawskie Dzwony Opatrzności

Opowiada Piotr Jamski.

Dzwon "Zygmunt" ważący 2375 kg. Zbiory autora
Dzwon „Zygmunt” – ważący 2375 kg.
fot. Zbiory autora

Idea wzniesienia świątyni Opatrzności Bożej sięga roku 1791, a rok później położono kamień węgielny pod jej budowę. Po roku 1916 powrócono do tego pomysłu, zaś rok po odparciu nawały bolszewickiej Sejm przyjął Uchwałę o budowie kościoła. W roku 1930 ogłoszono drugi konkurs architektoniczny. W jego założeniach dano dużą swobodę architektom. Wyjątkiem było umieszczenie w niej gotowych już 4 dzwonów. Instrumenty dla Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie odlano w roku 1929. Wedle zamysłu inicjatorów miały one uwieczniać wiekopomny moment Odrodzenia Państwowości Polskiej.

Arcybiskup Aleksander  kardynał Kakowski wyraził wówczas życzenie, by dzieło zostało wykonane w gdańskim ośrodku ludwisarskim, który od wieków zaopatrywał ziemie Rzeczypospolitej. Wystrój dzwonów miał zostać zaprojektowany przez artystę Aleksandra Borawskiego. Późniejszy plastyk, konserwator, rzeźbiarz dzwonów, urodził się w Warszawie 1861.02.24 – ojca Jakuba herbu Bończa i matki Wilhelminy z Rühmerów (Remerów) , zmarł w Częstochowie w roku 1942.

Projektant dzwonów Aleksander Borawski (1861-1942). Zbiory autora
Aleksander Borawski (1861-1942) – Projektant dzwonów
fot. Zbiory autora

Rodzina miała tradycje rzemieślnicze specjalizowała się w brązownictwie i pozłotnictwie. W roku 1879 zdobył  pierwszą nagrodę i stypendium „kopernikowskie” Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych. Wyjechał do Paryża , gdzie był uczył się w pracowniach Cypriana Godebskiego i prawdopodobnie Édouarda Andrégo.

Artysta Borawski znał się z kardynałem  jeszcze z czasów pobytu w Petersburgu, kiedy to podczas I wojny światowej i później czasów rewolucji udzielali się w dziele ratowania Polaków i polskiego dziedzictwa kulturowego.

Kiedy ogłoszono plan powstania instrumentów Naczelna Dyrekcja Stoczni Gdańskiej postanowiła ofiarować cztery spiżowe dzwony, godne tak pomnikowego dzieła. Dyrekcja Stoczni dołożyła wszelkich starań, aby dzwony te obok walorów artystycznych, były też

przełomowem dziełem w dzwonolejnictwie łączącym sztukę plastyczną z wysoką wartością harmonji dźwięków.

Powstały wówczas:

  • Zygmunt ważący  2375 kg,
  • Wojciech 1400 kg,
  • Kazimierz około 1000 kg,
  • Jan 728.
Poświęcenie dzwonów dla Świątyni Opatrzności, tymczasowo umieszczonych w dzwonnicy kościoła św. Jakuba Apostoła na Ochocie, 1931. Zbiory IS PAN
Poświęcenie dzwonów dla Świątyni Opatrzności – tymczasowo umieszczonych w dzwonnicy kościoła św. Jakuba Apostoła na Ochocie, 1931.
fot. Zbiory IS PAN

Były to instrumenty niezwykle bogato dekorowane, o złożonej wymowie treściowej. Wystawione zostały na powszechnej krajowej wystawie w Poznaniu w roku 1929. Dwa lata później zostały poświęcone w dzwonnicy projektu Oskara Sosnowskiego wybudowanej przy kościele św. Jakuba Apostoła na ulicy Grójeckiej.

Dzwonnica przy kościele św. Jakuba Apostoła na ulicy Grójeckiej. Widok od strony pl. Narutowicza. Zbiory IS PAN.
Dzwonnica przy kościele św. Jakuba Apostoła – Widok od strony pl. Narutowicza.
fot. Zbiory IS PAN.

W czasie II wojny światowej dzwony jako przedmioty wykonane z niezwykle ważnych strategicznych materiałów podlegały rekwizycji przez władze okupacyjne. Również dzwony zostały spisane przez władze niemieckie jako

4, nowoczesne dzwony, z dekoracją najwyższej klasy plastycznej, wykonane przez rzeźbiarza Aleksandra Borawskiego.

Prawdopodobnie fakt odlania ich w Stoczni Gdańskiej spowodowało odstąpienie od ich rekwizycji. Przetrwały na dzwonnicy do  roku 1944 pożar dzwonnicy, kiedy to spaliła się drewniana dzwonnica i stopieniu uległy wspaniałe instrumenty.

Broszura o dzwonach do Świątyni Opatrzności, z 1929 roku. Zbiory autora
Broszura o dzwonach – do Świątyni Opatrzności, z 1929 roku
fot. Zbiory autora

W ten sposób utraciliśmy jedyne elementy wykonane dla przyszłej Świątyni Opatrzności Bożej. Dziś przy wzniesionej monumentalnej świątyni Opatrzności Bożej nie słychać dzwonów jej godnych. Nie ma nawet dzwonnicy. Miejmy nadzieję, że na dzwonne Te Deum Laudamus nie trzeba będzie czekać następnych dziesięcioleci.

Piotr Jamski

jest pracownikiem Instytut Sztuki Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Absolwent Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Jako historyk sztuki zajmuje się sztuka europejską XVII wieku, ze specjalnym uwzględnieniem zagadnień związków włosko-polskich dotyczących architektury i rzeźby tego czasu. W polu zainteresowań badawczych i inwentaryzacyjnych jest także dziedzictwo kulturowe na wschodnich ziemiach dawnej Rzeczypospolitej i innych miejsc funkcjonowania kultury polskiej, a także dzieje dokumentacji dziedzictwa materialnego oraz historia ochrony zabytków na ziemiach polskich. Prowadzi badania w ramach pracowni kampanologicznej funkcjonującej w IS PAN.
Autor od tego roku jest członkiem Towarzystwa Miłośników Historii.

 

Podcast Radia Kolor

3:16 min.

(kliknij logo)Radio Kolor - Logo

Zobacz też:

  • I odcinek: [LINK]
    Uniwersytety na morzach i oceanach
  • II odcinek: [LINK]
    Walka na dzwony
  • III odcinek [LINK]
    „Belwederski” profesor
  • IV odcinek [LINK]
    Dżuma, cholera i inne plagi
  • V odcinek [LINK]
    Rosjanin kapitanem polskich piłkarzy.
    Na marginesie meczu z Niemcami w 1933 r.
  • VI odcinek [LINK]
    Magia tego samego nazwiska

 

 

20 listopada 2022 09:00
[fbcomments]