Była prezydent Warszawy, a obecnie europosłanka Hanna Gronkiewicz-Waltz namawia Polaków do składania aplikacji w konkursie na urzędników unijnych.
Jak przekonuje Hanna Gronkiewicz-Waltz, osoby szukające pracy albo chcące ją zmienić, powinny rozważyć karierę w instytucjach unijnych.
Wysokie zarobki i możliwość awansu dają doskonałą możliwość do budowania swojej zawodowej drogi w Brukseli, Strasburgu czy Luksemburgu. Procedura naboru nie jest skomplikowana. Aby aplikować na stanowiska unijne, należy mieć dyplom studiów wyższych (minimum licencjat) i znajomość dwóch języków UE (język polski też się liczy). Nie jest wymagane wcześniejsze doświadczenie.
Później na kandydatów czekać będą testy sprawdzające myślenie analityczne, logikę i rozumienie tekstu oraz kompetencji kluczowych dla pracy w instytucjach UE.
Hanna Gronkiewicz-Waltz, zachęca:
Obecność Polaków w instytucjach europejskich wzmacnia naszą zdolność do skutecznego reprezentowania polskich interesów. Zachęcam zatem młodych ludzi do podjęcia tego wyzwania i wzięcia udziału w rekrutacji do instytucji UE. To wyjątkowa szansa dla wszystkich osób, które chcą pracować na rzecz całej Europy .
Europosłanka zapewnia, że jej biuro poselskie pomoże wszystkim zainteresowanym. Osoby, które będą miały pytania lub wątpliwości, mogą wysłać e-mail do jej biura.
Hanna Gronkiewicz-Waltz mówi :
Bardzo zależy mi, żeby jak najwięcej ambitnych młodych ludzi z Polski, z Warszawy, miało szansę rozwijać swoją karierę w centrum polityki europejskiej i zmieniać Unię. To jeden z moich kluczowych celów, z którym szłam do Parlamentu Europejskiego.
W ramach konkursu zostanie wyłonionych 1490 kandydatów, którzy będą stanowić „bazę kadr” dla instytucji unijnych. Zarobki zaczynają się od ponad 6 tys. euro.
Z danych wynika, że w strukturach UE pracuje obecnie 4200 polskich obywateli.
To tylko 5% wszystkich pracowników. W raporcie European Democracy Consulting o geograficznych aspektach przywództwa w UE uznaje się nas za kraj niedoreprezentowany. Dla porównania Włosi stanowią 13,9% pracowników KE (przy 59 mln ludności tego kraju), a Hiszpanie 8,2% (przy 47 mln mieszkańców).
Eksperci tymczasem nie mają wątpliwości: im więcej będzie naszych rodaków na kluczowych stanowiskach w unijnej administracji, tym łatwiej będzie nam dbać o nasze interesy.
Szczegóły naboru: [LINK].