0

Legio – Gonçalo Feio

Raków Częstochowa - Legia Warszawa – Gonçalo Feio
fot. Paweł Jerzmanowski

Nowa miotła nie wymiotła, czyli Legia z nowym trenerem wywozi spod Jasnej Góry tylko jeden punkt.

Mecz dwóch drużyn o wyższych ambicjach od miejsca w tabeli – rozczarował. Więcej niż o postawie piłkarzy mówiło się o kontrowersyjnych decyzjach sędziego. Te raczej były na korzyść Legii (minimalny spalony, anulowany rzut karny, niezauważone inne wydarzenia w polu karnym) i tylko dlatego udało się wywalczyć remis. Co prawda to Legia pierwsza ukąsiła za sprawą lisa pola karnego Tomáš Pekharta. Jednak, podobnie jak w poprzednich meczach, źle przygotowany do rundy stołeczny zespół szybko opadł z sił i przewaga Rakowa była coraz wyraźniejsza. Konsekwencja liczne sytuacje brakowe w drugiej połowie i gol wyrównujący tuż przed zakończeniem meczu.

Nowy trener Legii Gonçalo Feio nie krył rozczarowania wynikiem, ale wciąż wierzy w końcowy sukces. Iskierką nadziei jest jednak nie forma jego piłkarzy, a postawa bezpośrednich konkurentów w walce o najwyższe laury. Lech przegrał jeszcze przed meczem Legii, a Jagiellonia i Śląsk dzień później. W tym kontekście zarówno Legia, jak i Raków odrobili tym remisem punkt do czołówki. Ale żeby znaleźć się na podium wypadałoby zacząć wygrywać.

Raków Częstochowa – Legia Warszawa

1:1 (0:1)

Fotoreportaż Pawła Jerzmanowskiego:

15 kwietnia 2024 23:01
[fbcomments]