O pierwszym locie balonem z Uniwersytetu Warszawskiego opowiada dr hab. Robert Gawkowski z Towarzystwa Miłośników Historii w Warszawie.
151. felieton pod wspólną nazwą: Stolica historii. Przedstawiają członkowie Towarzystwa Miłośników Historii w Warszawie, które są już od ponad trzech lat emitowane w każdą sobotę, w nieco skróconej wersji, w Radiu Kolor.
Podcast Radia Kolor jest pod tekstem.
Z cyklu:
Stolica historii. Przedstawiają członkowie
Towarzystwa Miłośników Historii w Warszawie.
Odcinek CLI:
Pierwszy lot balonem
z Uniwersytetu Warszawskiego
Opowiada dr hab. Robert Gawkowski
Loty balonem zawsze budziły podziw widzów.
Dwa wieki temu były symbolem nowoczesności i postępu. Dziś są raczej kolorową atrakcją turystyczną, ulubionym motywem dla amatorów zdjęć.
Przyjrzyjmy się takiemu reklamowanemu przez warszawską prasę wzlotowi balonu sprzed ponad 150 lat. Start aerostatu z 4-osobową załogą odbył się z dziedzińca Cesarskiego UW, przy Krakowskim Przedmieściu. Kampus uczelni, wyglądał trochę inaczej niż dziś, bo nie istniał jeszcze budynek Starej Biblioteki Uniwersyteckiej.
Właśnie na tym dziedzińcu w niedzielę 11 sierpnia 1872 roku, zmieściło się niemal 7 tysięcy ludzi. Aby obejrzeć start balonu, musieli płacić. Dużo więcej widzów „na gapę” oglądało odlot aerostatu poza terenem uczelni, często zasiadając na dachach przyległych kamienic lub na konarach sąsiednich drzew. To było coś nowego, bo od czasów upadku powstania styczniowego, władza carska z rzadka wydawała pozwolenia na tak duże publiczne imprezy.
Tymczasem w 2,5 metrowym koszu wiklinowym podwieszonym pod pękatym, niemal 30 metrowym balonie, zmieściło się do lotu aż 4 odważnych śmiałków. Wielkość balonu imponowała – miała sięgać wysokości trzy piętrowej kamienicy. Kapitanem był znany francuski aeronauta Bunelle. Trzech pozostałych pasażerów, to warszawscy przedstawiciele prasy, w tym Feliks Fryze dziennikarz Kuriera Warszawskiego, od którego mamy relacje.
Pogoda była słoneczna i niemal bezwietrzna, więc start powinien się odbyć się zgodnie z planem o g. 17.00. Ale plan się zmienił, bo gaz dostarczany rurą przez gazownię, miał za małe ciśnienie. Pompowanie balonu opóźniło się i ostatecznie start nastąpił dopiero następnego dnia o 10.00 rano. Bilety zachowały ważność na dzień następny, choć niektórym niezadowolonym widzom, trzeba była oddać pieniądze, bo nie każdy w poniedziałek rano miał czas.
Ci którzy przyszli rano 12 sierpnia na dziedziniec uniwersytecki spoglądali podekscytowani w kierunku znikającego na niebie aerostatu, panowie radośnie machali swoimi cylindrami, a panie parasolkami. Balon majestatycznie obrał kurs na kierunek wschodni i nabrał wysokości 2500 metrów. Warszawa zniknęła z oczu załogi.
Balon szczęśliwie wylądował po 3 i pół godzinach w miejscowości Feliksów koło Małkinii.
Jak pisał dziennikarz:
Wkrótce przybyło na miejsce paruset włościan […]
Moje wołanie przez tubę, jeszcze bardziej przestraszyło tych prostaczków.
Wzięli mnie za Archanioła głoszącego koniec świata.
Przestrach i rozpacz we wsi Feliksów i w sąsiednich osadach, był nie do opisania. Lud biegł do krzyżów i kapliczek i tam z płaczem się modlił.
Kobiety mdlały i jęcząc biegały.
Zaczęło być niewesoło.
Na ratunek przybyła uzbrojona straż leśna, dzięki czemu zapanował spokój.
Spakowano balon i 4 aeronautów odprowadzono wozem do stacji w Małkini. Stamtąd pociągiem bezpiecznie wrócili do Warszawy.
I tak to już jest, że jedni za możliwość obejrzenia postępu i nowoczesności płacą za bilety, a inni odwracają głowę, lamentują i nie chcą przyjąć do wiadomości, że świat cięgle się zmienia.
Dr hab. Robert Gawkowski
Historyk i archiwista publikujący głównie o dziejach sportu w II RP. Jest też znawcą historii Warszawy.
W 2014 roku za książkę „Krybar. Uniwersytet w cieniu powstańczych walk” otrzymał nagrodę KLIO.
W 2014-17 był członkiem Rektorskiego Komitetu Obchodów 200-lecia Uniwersytetu Warszawskiego.
Od 8 lat zasiada w jury konkursu varsavianów im. Hanny Szwankowskiej.
Od stycznia 2023 r. kieruje oddziałem naukowo-wystawienniczym Muzeum Sportu i Turystyki
Od kwietnia 2022 jest prezesem TMH.
Członkiem Towarzystwa jest od 17 lat.
Podcast Radia Kolor
4:06 min.
Zobacz też inne odcinki cyklu:
- Lista odcinków: [LINK]








