2. edycja Mud Maxa za nami!

Drużyna - od lewej Artur Siódmiak, Natalia Bąk i Jakub Popławski
Drużyna – od lewej Artur Siódmiak, Natalia Bąk i Jakub Popławski
fot. mat. prasowy

Było siedem kilometrów wody, bagien i błota, a wśród nich wiele przeszkód do pokonania.

Właśnie tak uczestnicy zapamiętali 2. edycję Mud Maxa, nowego biegu ekstremalnego w Polsce, w której udział wziął Artur Siódmiak – były reprezentant Polski w piłce ręcznej.

Mud Max - dym i woda
Mud Max – dym i woda
fot. mat. prasowy

Organizatorzy Mud Maxa po raz kolejny zadbali o to, aby trasa była wymagająca, ale jednocześnie zaskakująca. Udało się to w stu procentach, bo najwięksi śmiałkowie ekstremalnych doznać, poza siedmiokilometrowym dystansem, musieli zmierzyć się z bardzo dużą ilością wody i bagien. Już na start, uczestnicy zanurzyli się w wodzie po pas, by dostać się na drugi brzeg jeziora. Później trasa przebiegała przez liczne potoki, strumyki i tereny bagienne. Zawodnicy czołgali się pod zasiekami, przenosili wielkie opony i wspinali się na kilkumetrowe ściany.

W sumie, aby ukończyć bieg, należało pokonać około trzydzieści przeszkód – naturalnych i przygotowanych specjalnie na okoliczności biegu. Na terenie Farmy Makedońskich wystartowali zwycięzcy 1. edycji Mud Maxa – Kamil Horba reprezentujący Finish Morąg, który ponownie okazał się najlepszy wśród mężczyzn. Tym razem na linię mety wbiegł z czasem 57:40 i jako przebiegł trasę poniżej godziny. Wśród pań, najszybciej dystans pokonała Anna Szulecka ze Sparty Sierpc, która od drugiej – Kariny Kwiecińskiej z Husarii Race Team, była szybsza o zaledwie półtorej sekundy.

Mud Max - przeszkoda
Mud Max – przeszkoda
fot. mat. prasowy

Mud Max to przede wszystkim współpraca zespołowa. Klasyfikację drużyn wygrała ponownie Husaria Race Team. W biegu brali też udział dziennikarze, wśród których najlepszym okazał się Tomasz Drzażdżyński z New Balance Eska Team.

Drugą edycję Mud Maxa ukończył również Artur Siódmiak. Były reprezentant Polski w piłce ręcznej wystąpił w drużynie z Natalią Bąk – byłą reprezentantką Polski w tenisie stołowym oraz Jakubem Popławskim – trenerem crossfit z Trójmiasta, z którym przygotowywał się do biegu.

Po pierwszych dwóch edycjach – w Gniewinie i w podwarszawskich Farmach Makedońskich, organizatorzy już zapowiadają kolejne dwie imprezy. Najbliższy Mud Max odbędzie się 10. września na obszarze Jury Krakowsko-Częstochowskiej, a w październiku uczestnicy będą mieli okazje zmierzyć się z Mud Maxem w Bieszczadach.

Szczegóły w serwisie www.mudmax.pl

2 maja 2016 22:05