Szczypiorniści stołecznego AZS Uniwersytetu podejmujący w sobotnie popołudnie zespół AZS AWF Warszawa odprawili z kwitkiem rywala „zza miedzy” w derbach stolicy – 40:22 (16:10).
Podopieczni Roberta Bliszczyka odnieśli tym samym czwarte zwycięstwo w ramach rozgrywek II ligi w tym sezonie!
Obydwie ekipy zaliczyły nienaganny początek spotkania. Wynik otworzył już po upływie kilkudziesięciu sekund rozgrywający AWF – Kamil Kosmala. Niedługo potem ten zawodnik dołożył do swojego dorobku drugie trafienie, ale zważywszy na wyrównany przebieg gospodarze nie pozostawali dłużni i odpowiadali bramkami kolejno Sławomira Kuca oraz Marcina Szybińskiego – 2:2 (5′).
Epizodyczny przestój w grze gospodarzy pozwolił, po upływie jedenastu minut na uzyskanie skromnej przewagi podopiecznym Pawła Olewniczaka – 5:3. Tym razem w rolę egzekutorów wcielili się skrzydłowy Karol Motyl oraz będący w nienagannej formie w tym sezonie kołowy Artur Ciechomski.
Tak niekorzystny przebieg był wodą na młyn dla „Akademików” z Banacha. Udowodniły to kolejne fragmenty spotkania, w czasie których podopieczni Roberta Bliszczyka uszczelnili i uaktywnili formację defensywną. Dzięki niej goście sporadycznie, choć wciąż walecznie odnajdowali drogę do bramki. Dodatkowo szczypiorniści UW byli rażąco skuteczni w ofensywie, co stawiało ich w niezwykle komfortowej sytuacji przed drugą partią spotkania. Tym bardziej uwzględniając wynik po pierwszych dwóch kwadransach – 16:10!
Po zmianie stron gospodarze wyraźnie za punkt honoru postawili sobie udowodnić rywalom, kto w tej chwili jest w zdecydowanie lepszej dyspozycji. Ich tajną bronią okazały się zdobycze rzutowe z kontry. Z tego elementu byli niemal bezbłędni, a wiodąca postacią okazał się skrzydłowy UW – Mateusz Zadrożny. Im wyższy wynik, a ten osiągnął po upływie kolejnych kilkunastu minut pułap dziesięciu trafień – 21:11, tym coraz więcej nerwowości pojawiało się w szeregach gości. Nerwowości spowodowanej nieporadnością rzutową, a także defensywną.
Na piętnaście minut przed końcową syreną wymiary strat zmniejszył o jedno trafienie Artur Ciechomski, następnie kilka trafień dla AWF-u zdobył z prawego rozegrania Jan Rogowski, ale wciąż stroną dominującą pozostawała drużyna z Ochoty. Wykorzystując niecelne rzuty oraz brak ustawienia w obronie egzekwowali kolejne trafienia po grze tzw. „szybkim środkiem” oraz wspomnianych wcześniej kontrach.
Drużyna Uniwersytetu dosłownie i w przenośni miała swoje pięć minut w ostatnich… pięciu minutach spotkania. W tym okresie uzyskali oni bowiem sześć trafień, nie tracąc ani jednej! O tym, co to znaczy grać konsekwentnie do końca spotkania świadczy ostatecznie wynik – 40:22 na korzyść gospodarzy.
AZS Uniwersytet Warszawski – AZS AWF Warszawa
40:22 (16:10)
AZS UW:
Malanowski, Bury – Szybiński (2), Machniewicz (2), Kuc (5), Szpejna (7), Monikowski Ł. (2), Piechnik (1), Zadrożny (8), Zaprutko (4), Praski (7), Kaszuba (1), Rutkowski (1), Monikowski B.
AZS AWF:
Artur Niesłuchowski, Filip Wiejek – Królak (1), Kosmala (2), Motyl (4), Rogowski (5), Olewniczak V. (3), Ciechomski (4), Czarnecki (1), Ceroux (1), Szczęsnowicz (1), Mechowski, Podgajny.
Więcej zdjęć w serwisie Ręczna Info.