„Lalka” Bolesława Prusa jest inspiracją dla współczesnych twórców. Teatr Rampa przeszedł z nią do współczesności.
„Lalka” Bolesława Prusa ma swoich zwolenników i przeciwników. Nie znam wyników badań tej kwestii (o ile w ogóle były prowadzone), mam jednak wrażenie, że jej treść jest obecnie postrzegana jako tekst niezwykle nowoczesny, żywy i aktualny. W 2026 roku na ekrany kin wejdzie trzecia z kolei adaptacja filmowa.
O ile dobrze policzyłem, „Lalka” doczekała się – pod różnymi tytułami – 45 adaptacji teatralnych, w tym 21-odcinkowego serialu Polskiego Radia. Nic dziwnego zatem, że nieco rozszerzony tytuł spektaklu Teatru Rampa na Targówku wzbudził duże zainteresowanie. Cóż może kryć się w tytule Lalka ’89. Kapitalistyczna komedia romantyczna?

Maturzystka zostaje na noc w bibliotece, by przyswoić treść… „Lalki” Bolesława Prusa. Wspierają ją szkolna psycholożka oraz polonistka, która jest specjalistką od „Lalki”. Nagle, za sprawą magii, pochodząca (a jakże!) z Targówka polonistka wraca do roku 1989 – studenckich czasów i początków swojej fascynacji tą książką oraz pewnym, dzisiaj szeroko znanym, młodzieńcem. Pojawia się wizja innego zakończenia „Lalki”. Może Wokulskiemu nie udało się popełnić samobójstwa? A co, jeśli przeżył, wrócił do Paryża, gdzie z profesorem Geistem odkrył nie tylko metal lżejszy od powietrza, ale także – zagadkę nieśmiertelności? Czy Prus tworzył postaci fikcyjne, czy raczej zakodował w powieści sekretną wiedzę o Warszawie ezoterycznej i eksperymentach z pogranicza ekonomii i parapsychologii, które prowadziła inteligencja XIX i XX wieku?

Ale to nie wszystko! Pamiętajmy, że rok 1989 był czasem gwałtownych przemian, szybkich karier i tajemniczych biznesmenów. Jednym z nich jest potomek Wokulskiego, który wraca do Warszawy i chce zdjąć rodzinną klątwę oraz odnaleźć swoją Bellę. Cofamy się do czasów, w których wolny rynek dopiero zaczynał funkcjonować. Widowisko nie jest lekcją historii, jednak – moim zdaniem – trochę trzeba ją znać. Bo, na przykład, ilu młodych ludzi coś wie na temat czarnej tajemnej teczki i jej właściciela, który ni stąd ni zowąd pojawił się w Polsce? Niemniej muszę przyznać, że twórcy widowiska wspaniale i dowcipnie zilustrowali ówczesną atmosferę. Jest to sentymentalna i ironiczna podróż przez epokę raczkującego kapitalizmu – z pojawiającymi się w tle symbolami tamtych czasów: Jarmarkiem Europa, pierwszym McDonald’sem, barwnym Cricolandem przed Pałacem Kultury czy pierwszymi sex-shopami przy Marszałkowskiej. Mimochodem zauważamy kolejne etapy wrastania Targówka w strukturę Warszawy.

Podobnie jak u Prusa, postaci historyczne występowały obok fikcyjnych. Jednocześnie sceny realne mieszały się z fantazją, a stosunkowo niedawne wydarzenia z teraźniejszością. Uważny obserwator mógł wyłapać elementy publicystyczne, a wśród nich pytanie o wpływ wolnego rynku na ludzkie emocje. Czy w świecie turbokapitalizmu uczucia również stały się towarem? Czy wolny rynek uzdrowił nas z romantycznych mitów? Konsekwentnie prowadzona narracja, bardzo dobre dialogi oraz pewne aluzje znacznie ułatwiały podróżowanie po różnych miejscach i latach. Co chwila na widowni słychać było śmiech, ale w pewnych momentach na twarzach widzów pojawiała się refleksja.

Istotnym elementem, wręcz jednym z większych atutów, była muzyka, doskonale wpisująca się w satyryczną konwencję widowiska. Niektóre chwytliwe, ironiczne piosenki nawiązują do hitów disco polo czy energetycznego popu, a jednocześnie służą jako komentarz do przemian społecznych. Pojawia się estetyka znana z kaset magnetofonowych, kupowanych m.in. na Jarmarku Europa lub z wszechobecnych łóżek.
Warto zwrócić również uwagę na pomysłową scenografię, która nawiązuje do estetyki lat dziewięćdziesiątych, łącząc kicz tamtych czasów z nowoczesnym, artystycznym minimalizmem. Na scenie było niewiele tradycyjnych elementów, bowiem scenografia była budowana głównie za pomocą światła oraz projekcji wideo i wizualnych. Dzięki temu przypominaliśmy sobie ikoniczne miejsca przełomu ustrojowego, których obrazy szybko zmieniały się wraz z poszczególnymi wątkami i planami czasowymi.
Uważam, że wszyscy aktorzy spisali się znakomicie – tym bardziej, iż musieli oni stosunkowo szybko zmieniać swoje role: od dorobkiewiczów, przez dziennikarzy, aż po ezoteryków.

Autorzy scenariusza niezwykle sprawnie połączyli klasyczną literaturę z formą rewii i kabaretu. Zaoferowali oni zbalansowaną dawkę humoru i dynamikę, co sprawiło, że jest to spektakl zarówno lekki, jak i skłaniający do myślenia. To nic dziwnego, bo Michał Walczak i Max Łubieński są znani jako współtwórcy „Pożaru w Burdelu”, gdzie humor łączy się z refleksją.
Wyżej napisałem, że w widowisku pojawiały się elementy publicystyczne. Nie mogło być inaczej, bo spektakl jest realizowany w ramach wydarzenia WYBRALIŚMY WOLNOŚĆ. 4.06.1989, organizowanego przez Dom Spotkań z Historią w związku z obchodami 37. rocznicy pierwszych częściowo wolnych wyborów 4 czerwca 1989 roku. Przy okazji nadmienię, że od 1 do 21 czerwca 2026 r. można, u zbiegu ulic Krakowskie Przedmieście i Karowej, oglądać wystawę plenerową „NIEPOKORNE 1976-89”.

Następne pokazy spektaklu Lalka ’89. Kapitalistyczna komedia romantyczna będą dopiero we wrześniu 2026 roku, ale Teatr Rampa na Targówku jeszcze nie zamyka sezonu. 19 czerwca odbędzie się w nim premiera Archiwum wspomnień – wyjątkowego spektaklu muzycznego projektu Otwarta Rampa.
- Lalka ’89. Kapitalistyczna komedia romantyczna – premiera: 5 czerwca 2026 roku, Teatr Rampa na Targówku w Warszawie
- Współorganizator spektaklu: Dom Spotkań z Historią
TWÓRCY, TWÓRCZYNIE:
- Reżyseria: Michał Walczak
- Scenariusz: Michał Walczak, Max Łubieński
- Muzyka: Wiktor Stokowski
- Scenografia i kostiumy: Kamila Bukańska
- Choreografia: Alisa Makarenko, Mariusz Lubawy
- Reżyseria świateł: Alina Dołżikowa
- Projekcje: Piotr Zaczek
- Efekty iluzjonistyczne, pirotechniczne i kaskaderskie: Wojtek Rotowski
- Współprodukcja ze strony Teatru Rampa: Karolina Pająk-Sieczkowska
- Współprodukcja ze strony DSH: Agata Kucharska, Weronika Komorowska
- W spektaklu użyta została fotografia Marka Zimakiewicza.
OBSADA:
Kamila Boruta-Marszałek, Marcin Januszkiewicz, Klementyna Lamort de Gail, Agata Łabno, Dominika Łakomska, Agnieszka Makowska, Konrad Marszałek, Julian Mere, Anna Mierzwa, Piotr Napierała, Karol Osentowski, Wojciech Rotowski.