Umbra

Umbra – Paulina Świst
fot. Wydawnictwo Muza

Paulina Świst powraca z thrillerem kryminalnym, w którym zawodowy konflikt dwojga prawników prowadzi do niebezpiecznej rozgrywki.

Prokurator Artur Cieniowski budzi się w obcym miejscu, a sytuacja szybko zamienia się w śmiertelnie niebezpieczną grę. Aby przeżyć, musi współpracować z adwokatką Zofią Bojarską, której dotąd szczerze nie znosił.

Paulina Świst, korzystająca z popularności własnych schematów, sięga po sprawdzony duet bohaterów. Tym razem opiera historię na kontraście między prokuratorem a adwokatką. Oboje mają za sobą zawodowe starcia, dlatego od pierwszych stron wchodzą w relację pełną napięcia, uszczypliwości oraz wzajemnej niechęci. Taki układ od razu nadaje dynamikę dialogom, choć dalszy rozwój tej relacji stosunkowo łatwo przewidzieć. Cieniowski pozostaje pewnym siebie uwodzicielem, Bojarska jest inteligentna, atrakcyjna i równie bezkompromisowa. Ich starcie szybko przeradza się w dobrze znaną dla autorki grę opartą na konflikcie, erotycznym przyciąganiu oraz ciętych ripostach.

Zaskakująco ciekawie wypada punkt wyjścia kryminalnej intrygi. Bohaterowie trafiają do sytuacji przypominającej scenariusz żywcem wyjęty z filmowej serii „Piła”. Zamknięcie, zagrożenie oraz konieczność odkrycia prawdy tworzą atmosferę osaczenia, która skutecznie napędza akcję. Równolegle pojawiają się retrospekcje stopniowo odsłaniające wydarzenia prowadzące do dramatycznego finału. Dzięki temu napięcie utrzymuje się niemal przez całą książkę, a kolejne elementy układanki trafiają na swoje miejsce we właściwym momencie.

Najmocniej wybrzmiewa jednak motyw działania antagonisty. Jego motywacja wyrasta z bardzo aktualnego problemu internetowego hejtu. Świst pokazuje, jak anonimowa nagonka napędzana frustracją, zawiścią oraz poczuciem bezkarności potrafi zniszczyć człowieka. Internetowy lincz prowadzi do depresji, załamań nerwowych, rozpadu relacji, utraty pracy i społecznego wykluczenia. Autorka nie usprawiedliwia przestępcy, ale pokazuje mechanizm, który pozwala zrozumieć źródło jego działań. To jeden z bardziej interesujących i najbardziej współczesnych wątków całej powieści.

Świst pozostaje wierna stylowi znanemu z wcześniejszych książek. Narrację prowadzi naprzemiennie z perspektywy dwojga bohaterów, dzięki czemu historia zachowuje dobre tempo i płynność. Rozdziały są krótkie, dialogi dynamiczne, a akcja praktycznie nie zwalnia. Konstrukcja opiera się wprawdzie na dobrze znanych schematach, wiele zwrotów wydarzeń można przewidzieć z wyprzedzeniem, jednak autorka sprawnie podtrzymuje zainteresowanie i skutecznie zachęca do czytania kolejnych rozdziałów. To literatura nastawiona przede wszystkim na rozrywkę, a z tego zadania wywiązuje się całkiem dobrze.

Miejsce akcji odgrywa istotną rolę w budowaniu napięcia. Najważniejsze wydarzenia rozgrywają się w odizolowanej przestrzeni, która potęguje poczucie osaczenia oraz odbiera bohaterom możliwość ucieczki. Retrospekcje przenoszą narrację do bardziej codziennego świata kancelarii, prokuratury i życia towarzyskiego, dzięki czemu zamknięcie Cieniowskiego oraz Bojarskiej staje się jeszcze bardziej dotkliwe. Świst wykorzystuje przestrzeń przede wszystkim jako element psychologicznej presji, a nie rozbudowane tło wydarzeń.

Dla niektórych rozczarowaniem może być mniejsza liczba scen erotycznych. W porównaniu z pierwszymi powieściami autorki zostały one lepiej wyważone, bardziej naturalnie wpisane w fabułę i przestały dominować nad kryminalną intrygą. Dzięki temu większy nacisk położono na relacje między bohaterami oraz rozwój śledztwa.

Ciekawym dodatkiem pozostaje również subtelny wątek autobiograficzny. W jednej z postaci drugoplanowych łatwo dostrzec nawiązanie do kariery pisarskiej Pauliny Świst. Nie wpływa on znacząco na główną fabułę, ale stanowi interesujące mrugnięcie okiem do czytelników znających historię autorki.

Najsłabiej wypada ostatni rozdział. Zamiast satysfakcjonująco zamknąć opowieść, sprawia wrażenie dopisanego głównie po to, by zapowiedzieć kolejny tom. Finałowy suspens okazuje się zbyt ostentacyjny i pozostawia niedosyt. Samo rozwiązanie głównej zagadki działa znacznie lepiej niż epilog, który bardziej otwiera nową historię, niż zamyka obecną.

„Umbra” pozostaje klasyczną powieścią Pauliny Świst. Łączy szybkie tempo, wyrazistych bohaterów i kryminalną intrygę inspirowaną serią „Piła”, a jednocześnie porusza aktualny problem internetowego hejtu. Schematów jest sporo, zaskoczeń mniej, niż można oczekiwać, jednak jako lekki, dynamiczny thriller książka skutecznie spełnia swoje zadanie.

31 lipca 2026 13:46