Zmiany na Trasie Świętokrzyskiej

Park Michałów
fot. Wojciech Artyniew, Stowarzyszenie Michałów

Mieszkańcy Michałowa (wschodnia część Szmulowizny) już w 2008 r. zwracali uwagę, że planowany przebieg Trasy Świętokrzyskiej zniszczy znaczną część ich parku (u zbiegu Kawęczyńskiej i Boruty). Prosili o interwencję Komisję Ładu Przestrzennego Rady Warszawy i w związku z tym radni zobowiązali inwestora do przeprojektowania tego odcinka drogi – nielogiczne wydawało się wszystkim, że trasa jest znacznie oddalona od linii kolejowej, gdyby została przesunięta w jej stronę to park by ocalał. Pod koniec 2013 r. okazało się, że przebieg trasy się nie zmienił. Drogowcy argumentowali, iż PKP nie wyraziło zgody na przybliżenie drogi do torów (obowiązujące przepisy przewidują odległość minimum 20 m).

Wybuchła afera. O całej sprawie rozpisywała się prasa. W tej sytuacji komisja podjęła stanowisko  (24.10.2013) – opowiadając się za dokonaniem zmian. Jednak wówczas  zaprotestowali mieszkańcy Targówka, dla których zmiany w projekcie były jednoznaczne z odsunięciem budowy o lata. I mieli w tym sporo racji, gdyż przeprojektowanie i ponowne wystąpienie o zezwolenie na realizację inwestycji drogowej to przynajmniej 3 lata.

By pogodzić sprzeczne oczekiwania zdecydowano o budowie w trybie „zaprojektuj i wybuduj” co oznacza, że inwestycja ruszy jeszcze w 2014 (po otrzymaniu pozwolenia wojewody), zaś korekty projektu będą dokonywane w trakcie prac. Tym samym nie dojdzie do opóźnień.

Zgodnie z informacjami uzyskanymi z Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych (ZMID) nie będzie drastycznych zmian istniejącego projektu – trasa będzie realizowana w (przyjętych już)  liniach rozgraniczających. Zostanie natomiast przełożona zachodnia jezdnia – w miejsce przeznaczone na rezerwę tramwajową. Przesunięta zostanie też ścieżka rowerowa w kierunku parku, zaś trakty piesze znajdą się bliżej torów kolejowych. W ten sposób odzyskane zostanie  ok. 16 metrów parku. A ponieważ Tramwaje Warszawskie na razie nie planują budowy linii tramwajowej to park nie będzie zagrożony.

Mieszkańcy Michałowa nie są zadowoleni z tych decyzji. Twierdzą, że tak duża arteria w tym rejonie nie jest potrzebna. Uważają również, że można było wiele lat temu dokonać zmian. Są też przekonani, iż nadal jest to możliwe, szczególnie, iż PKP nie widzi problemu w przysunięciu trasy do linii kolejowej. Jest to jednak opcja wykluczona przez miasto, bo konieczność budowy ścian oporowych wzdłuż nasypu torów, znacznie podrożyłoby koszty całej inwestycji.

Z mojego punktu widzenia propozycja ZMID jest rozsądna i gwarantuje nie tylko wykonanie prac w terminie, ale również uratowanie dużej części parku. Być może nie jest to rozwiązanie doskonałe, ale konsumuje potrzeby wszystkich stron konfliktu. I zupełnie bez sensu jest obecnie roztrząsanie czy ta arteria jest potrzebna czy też nie.

23 maja 2014 01:02