Przypadek Zygmunta Walendy

Przypadki Zygmunta Walendy. Fot. Anna Banasiak
Przypadki Zygmunta Walendy
fot. Anna Banasiak

O miłośniku damskich wcieleń opowiada Piotr Banasiak z Towarzystwa Miłośników Historii w Warszawie.

139. felieton pod wspólną nazwą: Stolica historii. Przedstawiają członkowie Towarzystwa Miłośników Historii w Warszawie, które są już od trzech lat emitowane w każdą sobotę, w nieco skróconej wersji, w Radiu Kolor.

Podcast Radia Kolor jest pod tekstem.

Z cyklu:

Stolica historii. Przedstawiają członkowie
Towarzystwa Miłośników Historii w Warszawie.

Logo Towarzystwa Miłośników HistoriiOdcinek CXXXIX:

Przypadek Zygmunta Walendy.

Opowiada Piotr Banasiak

Przypadki Zygmunta Walendy - kolaż. Fot. Anna Banasiak
Przypadki Zygmunta Walendy – kolaż.
fot. Anna Banasiak

Bohater mojej opowieści na pierwszy rzut oka niczym się nie różnił od dziesiątków tysięcy Warszawiaków, którzy ma przełomie lat dwudziestych i trzydziestych z mozołem zarabiali na utrzymanie.
Jak donosiła prasa:

Od rana do zmroku pan Zygmunt Walenda handluje w halach Mirowskich, gdzie ma własny sklep z nabiałem.

Ale po powrocie do domu zaczynał on drugie życie.

Ubiera się w damskie szaty i zasiada przed lustrem.
Różuje sobie usta, przyczernia brwi i pachnący i upudrowany, z torebką w dłoni wychodzi na przechadzkę.

Świadkowie twierdzili, że:

Ubiera się bardzo modnie, posiada kosztowne futra i całe składy jedwabnej bielizny, a że mówi kobiecym dyszkantem i zapuścił długie włosy, starannie ondulowane, przeto nikt nie domyśliłby się mężczyzny pod tym przebraniem.

O Zygmuncie Walendzie - Dzień Dobry _ dziennik ilustrowany. R. 1, 4 sierpnia 1931, nr 211. Fot. Polona
O Zygmuncie Walendzie – O Zygmuncie Walendzie – Dzień Dobry dziennik ilustrowany. R. 1, 4 sierpnia 1931, nr 211.
fot. Polona

I Walenda z tego korzysta.
W trakcie nocnych spacerów zaczepia napotkanych mężczyzn, którzy odurzeni alkoholem, chwiejnym marynarskim krokiem, zmierzają do domu. Chcąc podtrzymać szampański nastój ulegali oni często pokusie poddania się – jakbyśmy to dzisiaj powiedzieli – innej czynności seksualnej.

Niestety, dla Walendy, zdarzali się też i tacy, którzy okazywali się ponad miarę spostrzegawczy. W trakcie owych „czynności” odkrywali oni brutalną prawdę…
Szok, który temu towarzyszył powodował wybuch agresji.
Walenda pobity musiał salwować się ucieczką.

Kiedy przygody Walendy nagłośniła prasa w stolicy wybuchła panika.
Mężczyźni obawiali się czy aby pod strojem szykownej damy, którą akurat adorują nie kryje się czasem legendarny Walenda.

Bohater mojej opowieści przybierał bowiem różne postaci:

  • przybyłej z prowincji wiejskiej dziewuchy…,
  • albo studentki w białej czapce z teczką wypchaną książkami…
  • ale też modnej damy, która przy stoliku wytwornej restauracji „czerwonemi jak krew usteczkami ciągnie przez słomkę mazagran.”

Jednym słowem Walenda mógł się wcielić w każdą kobietę.
A pójście na karnawałowy bal maskowy wiązało się już z bardzo dużym ryzykiem. Bo jak niosła plotka, celował właśnie w tego typu weneckich uciechach.

Wzmianka o Zygmuncie Walendzie - ''5 ta Rano'' 6-04-1932 nr. 98 - bezpartyjny dziennik żydowski. Fot. Polona
Wzmianka o Zygmuncie Walendzie – ”5 ta Rano” 6-04-1932 nr. 98 – bezpartyjny dziennik żydowski.
fot. Polona

Walenda łatwego życia nie miał bo stanowił poważną konkurencje dla prostytutek, którym podbierał klientów.
Gazety donosiły:

Nocy wczorajszej kilka kobiet wciągnęło Walendę podstępem do dorożki i wywiozło na  ul. Filtrową. Tam Walendę poddano egzekucji. Przede wszystkiem rozebrano go z sukien a później solidnie obito.”

Napady na jego dom były codziennością.
Ale oszczędzę Państwu tych drastycznych opisów.

Wzmianka o Zygmuncie Walendzie - ''5 ta Rano'' 16-03-1932 nr. 77 - bezpartyjny dziennik żydowski. Fot. Polona
Wzmianka o Zygmuncie Walendzie – ”5 ta Rano” 16-03-1932 nr. 77 – bezpartyjny dziennik żydowski.
fot. Polona

I w tym miejscu moja opowieść z farsy zamienia się w tragedię zaszczutego człowieka, który jest prześladowany, bity i w prasie codziennej wyszydzany jako „Malowane dziwo”  czy „Zwyrodnialec w przebraniu kobiecym”.

Walenda kluczy w labiryncie miasta, zmienia adresy, myli tropy, a jak trzeba to walczy z prześladowcami co niejednokrotnie kończy się dla niego więzieniem. Nikt nie daje wiary, że się tylko broni. Prowokuje więc spotyka go zasłużona kara – wyrokuje warszawska ulica.

Na rozprawach sądowych mówił, że przebieranie się  za kobietę sprawia mu przyjemność, że nie robi nikomu krzywdy, że od dziecka bawił się lalkami…

Wzmianka o Zygmuncie Walendzie - Dobry Wieczór! Kurier Czerwony - ilustrowane pismo codzienne. R. 15 (7), 16 maja 1936, nr 135. Fot. Polona – Dobry Wieczór! Kurier Czerwony – ilustrowane pismo codzienne. R. 15 (7), 16 maja 1936, nr 135.
fot. Polona

Jak donosili dziennikarze:

Władze więzienne miały z Walendą poważne kłopoty, gdyż umieszczenie go w oddziale kobiecym byłoby sprzeczne z regulaminem, a w oddziale męskim – niemoralne.

Po kolejnej odsiadce coraz częściej sięgał po alkohol, oczywiście po słodkie likiery, które przenosiły go na „wyspy szczęśliwe” gdzie nie doświadczał bicia i pogardy. W tym trudnym dla siebie czasie postanowił zaopiekować się niemowlęciem jednej z  prostytutek, która w czasie pracy pozostawiała dziecko bez żadnego nadzoru na strychu kamienicy.

Prasa informowała:

Zatrzymany Walenda zeznał, że dziecko porwał, aby zająć się jego losem, ponieważ pragnął choć raz w życiu zaznać uczucia macierzyństwa.

Wzmianka o Zygmuncie Walendzie - Dobry Wieczór! Kurier Czerwony _ ilustrowane pismo codzienne. R. 15 (7), 11 lipca 1936, nr 191. Fot. Polona
Wzmianka o Zygmuncie Walendzie – Dobry Wieczór! Kurier Czerwony _ ilustrowane pismo codzienne. R. 15 (7), 11 lipca 1936, nr 191.
fot. Polona

W 1937 r. tropy po Walendzie się urywają.
Bohater mojej opowieści miał wtedy najprawdopodobniej około czterdziestu lat. Pozostaje nadzieja, że jego życie nie skończyło się tragicznie.
Może w milionowej Warszawie znalazł się wtedy choć jeden sprawiedliwy, który wyciągnął do niego pomocną dłoń i zrozumiał…

Wzmianka o Zygmuncie Walendzie - Express Poranny. R. 10, 29 stycznia 1931, nr 29. Fot. Polona
Wzmianka o Zygmuncie Walendzie - Express Poranny. R. 10, 29 stycznia 1931, nr 29. Fot. Polona – Express Poranny. R. 10, 29 stycznia 1931, nr 29.
fot. Polona
Wzmianka o Zygmuncie Walendzie - Polska Zbrojna 22-05-1932 nr 140. Fot. Polona
Wzmianka o Zygmuncie Walendzie – Polska Zbrojna 22-05-1932 nr 140.
fot. Polona
Wzmianka o Zygmuncie Walendzie - Kurjer Warszawski - wydanie poranne. R. 112, 25 kwietnia 1932, no 114. Fot. Polona
Wzmianka o Zygmuncie Walendzie – – Kurjer Warszawski – wydanie poranne. R. 112, 25 kwietnia 1932, no 114.
fot. Polona
Wzmianka o Zygmuncie Walendzie - Robotnik 29-04-1933, nr 145 - centralny organ Polskiej Partyi Socyalistycznej. Fot. Polona
Wzmianka o Zygmuncie Walendzie – Robotnik 29-04-1933, nr 145 – centralny organ Polskiej Partyi Socyalistycznej.
fot. Polona
Wzmianka o Zygmuncie Walendzie - 'Dobry Wieczór! Kurier Czerwony - ilustrowane pismo codzienne. R. 13 (6), 25 sierpnia 1934, nr 234. Fot. BUW
Wzmianka o Zygmuncie Walendzie – 'Dobry Wieczór! Kurier Czerwony – ilustrowane pismo codzienne. R. 13 (6), 25 sierpnia 1934, nr 234.
fot. BUW
Wzmianka o Zygmuncie Walendzie - Dzień Dobry - gazeta codzienna. R. 4, 25 sierpnia 1934, nr 235. Fot. Polona
Wzmianka o Zygmuncie Walendzie – Dzień Dobry – gazeta codzienna. R. 4, 25 sierpnia 1934, nr 235.
fot. Polona
Wzmianka o Zygmuncie Walendzie - Express Poranny. R. 13, 25 sierpnia 1934, nr 235. Fot. Polona
Wzmianka o Zygmuncie Walendzie – Express Poranny. R. 13, 25 sierpnia 1934, nr 235.
fot. Polona
Wzmianka o Zygmuncie Walendzie - Express Mazowiecki - dziennik ilustrowany. R. 7, 17 maja 1936, nr 136 (3608). Fot. Polona
Wzmianka o Zygmuncie Walendzie – Express Mazowiecki – dziennik ilustrowany. R. 7, 17 maja 1936, nr 136 (3608).
fot. Polona

 

Przypadki Zygmunta Walendy - kolaż. Fot. Anna Banasiak
Przypadki Zygmunta Walendy – kolaż
fot. Anna Banasiak

Piotr Banasiak

Piotr Banasiak - TMH (arch. autora)
Piotr Banasiak – TMH
fot. arch. autora

Studiował na Uniwersytecie Warszawskim i Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu.
Kustosz w Muzeum Sportu i Turystyki.
Przewodniczący Stowarzyszenia Miłośników Twórczości Brunona Jasieńskiego.

Zapalony turysta, cyklista i biegacz długodystansowy.
Od dwóch lat członek Sekcji Historii Sportu i Turystyki Towarzystwa Miłośników Historii.

Podcast Radia Kolor

4:39 min.

(kliknij logo)Radio Kolor - Logo

 

Zobacz też inne odcinki cyklu:

  • Lista odcinków: [LINK]
4 stycznia 2026 09:00