0

Przyszłość człowieka pracy

Millennium Docs Against Gravity
Przyszłość człowieka pracy – reżyseria: Sean Blacknell, Wayne Walsh
fot. Millennium Docs Against Gravity

Wizja przyszłości ludzkości w kontekście aktualnych trendów postępu technologicznego w przeładowanym niesamowicie ciekawymi informacjami filmie dokumentalnym na warszawskiej edycji 15. Festiwalu Filmowego Millennium Docs Against Gravity.

Już ponad dziesięć lat temu powstał dokument „Śmierć człowieka pracy” ukazujących współczesne trendy globalizacji wpływające na rynek pracy i przyszłość człowieka. Wielokrotnie nagradzany film skupiał się na sytuacji bieżącej będącej efektem rozwoju technologiczne. „Przyszłość człowieka pracy” zgodnie z tytułem idzie krok naprzód prognozując co może się wydarzyć przy takim tempie rozwoju technologii i jak to wpłynie na życie człowieka, o ile będzie to można jeszcze nazwać życiem.

Dokument „Przyszłość człowieka pracy” jest podzielony na dwie części (angielski tytuł lepiej to ujmuje: „The Future of Work and Death”). W pierwszej rozważania dotyczą głównie rynku pracy. Zwraca się uwagę na postępujące trendy automatyzacji i robotyki, które mogą zastąpić pracę człowieka. Twórcy zwracają uwagę, że postęp technologiczny zachodzi w tempie geometrycznym, uświadamiając to znanym przykładem 30 kroków – jeżeli co dziennie będzie stawiać jeden krok więcej to na koniec miesiąca postawimy 30, ale jeżeli codziennie będziemy ilość kroków podwajać, to na koniec miesiąca dojdziemy do astronomicznej liczby jednego miilarda (!!!!). Podobnie może być w przypadku tak szybkiego rozwoju technologii, miniaturyzacji, informatyzacji – jaki obserwujemy w ostatnich latach. Zapewne w pewnym momencie dojdziemy do ściany, jaką chociażby z kosmologii było lądowanie na Księżycu (zapewne wówczas przewidywano, że w 2018 roku człowiek dotrze już na kraniec Układu Słonecznego), ale zanim to się stanie osiągniemy taki poziom że praca człowiek zupełnie się zdezawuowane. Może się okazać, że większość zadań wykonają za człowieka roboty, przykładem tutaj jest chociażby rozwój automatycznych samochodów.

Oczywiście natychmiast pojawi się wówczas problem społeczny, co zrobić z rzeszą bezrobotnych, jak im zapewnić byt, zajęcie, środki do egzystencji. Może się okazać, że człowiek będzie mógł sobie własnoręcznie wydrukować podstawowe rzeczy niezbędnej potrzeby, jak na przykład jedzenie, ubranie, czy nawet urządzenie elektroniczne. Pojawia tutaj się zagadnienie związane z piramidą potrzeb Masłowa, jeżeli podstawowe potrzeby będą tak łatwo zaspokajalne, społeczeństwo będzie wymagało potrzeb wyższego szczebla, z samorealizacja, którą będzie osiągnąć najtrudniej.

Pojawia się również problem przeludnienia oraz ograniczonej dostępności zasobów. Kto wie, czy racji nie ma czarny charakter z filmu „Avengers. Wojna bez granic”, Thanos który uważa że każda planeta dochodzi do momentu, gdy jedynym ratunkiem jest usunięcie połowy populacji.

Twórcy dokumentu w bardzo ciekawy sposób ukazują problemy współczesności w kontekście wydarzeń historycznych, porównując chociażby obecna sytuację ludzi pracy do rewolucji jaką było wprowadzenie do fabryk maszyn, czego efektem społecznego było powstanie silnych ruchów związków i idei socjalistycznych.
Jeszcze ciekawsza jest druga część dokumentu zatytułowana wprost „Śmierć”. Zaczyna się ona sekwencją o radykalnym przyroście przewidywanego okresu życia, który stola temu wynosił 31 lat, w dzisiaj wzrósł do 71 lat. Czy jednak organizm człowieka jest przystosowany do tak długiego życia. Nawet jak medycyna upora się ze współczesnymi chorobami powodującymi największą śmiertelność, na co się zresztą wcale nie zanosi, czy nie pojawią się nowe – jeszcze bardziej zabójcze, tyle że występujące na przykład po setnym roku życia. Nawet jeżeli uda się przekroczyć te granice to pojawią się konkretne problemy społeczne: opieka nad rzeszą starszych ludzi, czy też przystosowanie ich do tak długiego okresu życia. Twórcy ujmują to ciekawym zagadnieniem, jak porównać doświadczenie zawodowe 540-latka z 23-latkiem.

Niezwykle ciekawym wątkiem jest także digitalizacja życia człowieka. Pojawiła się absurdalna z pozoru teoria, ale czy pojawienie się czegoś na kształt Internetu nie było absurdem jeszcze 50 lat temu, że życie człowieka będzie można przenieść do rzeczywistości cyfrowej, przez co będziemy żyć wiecznie, tyle że pozbawieniu ułomnego, poddającego się chorobom ciała. To dopiero rodzi wątpliwości moralne.

Film w reżyserii dwóch osób: Seana Blacknella i Wayne Walsha i koprodukcji aż czterech krajów: Wielkiej Brytanii, Niemiec, USA i Ugandy cierpi na typowy dla tego rodzaju produkcji mankament przegadania. Informacje i ciekawostki są przekazywane widzowi w tempie karabinu maszynowego. Nie ma chwili wytchnienia na zastanowienie, ani skonsumowanie nowej wiedzy, bo od razu dostajemy nowy wątek. „Gadające głowy” są co prawda przerywane ciekawymi wstawkami, animacjami, szybkim montażem, ale trudno nie popaść w znużenie przy takim tempie, uniemożliwiające wychwycenie wszystkich niuansów, które twórcy chcą przekazać widzowi. Czasami lepiej powiedzieć mniej, a dobitniej.

Nie zmienia to faktu, że „Przyszłość człowieka pracy” jest wartościowym głosem dokumentalistów w bieżącej sytuacji na rynku pracy. Nie przeszkadza nawet, że trafia on do Polski dwa lata po zakończeniu produkcji, co biorąc pod uwagę tematykę sprawia lekkie przeterminowanie.

Film można obejrzeć podczas odbywającego się w Warszawie 15 Przeglądu Filmów Dokumentalnych jeszcze dwukrotnie:

  • we wtorek 15 maja o godz. 14:45 w Kinotece
  • w sobotę 19 maja o godz. 18.00 w Iluzjonie

W ramach sekcji „Co dalej z tym światem?”

Zwiastun:

  • Produkcja: Wlk. Brytania, Niemcy, USA, Uganda
  • Rok: 2016
  • reżyseria: Sean Blacknell, Wayne Walsh
    zdjęcia: Martin Warrilow, Daniel McPake

Opis:

Nadchodzą roboty. Zmienią one dwie podstawowe sfery człowieka: pracę i śmierć. Przyszłość jawi się w kategoriach w pełni zautomatyzowanej przestrzeni, w której zaawansowana technologia podważy wszystkie utrwalone do tej pory pomysły i rozwiązania, zmieniając życie człowieka nie do poznania. Film analizuje gwałtownie zmieniający się świat i jego przyszłość w kontekście biologii, ekonomii, psychologii i technologii.

Mózg i ciało człowieka są dziś w trakcie epokowego skoku rozwojowego, jakiego do tej pory jeszcze nie było. Jednocześnie sieci gospodarcze i cyfrowe oplatają naszą planetę na tyle szczelnie, że za chwilę nie będzie już na niej wolnej przestrzeni. Czy możemy wyobrazić sobie życie bez pracy? Zdaniem wielu naukowców dzięki zbliżającej się automatyzacji rzeczywistości w niedalekiej przyszłości będziemy zajęci raczej doświadczaniem życia, a nie zarabianiem. Co będziemy robić w trakcie dnia? Czy mniej pracy będzie oznaczać spokojniejsze i wygodniejsze życie? A jeśli tak, to czy dla całej ludzkości, czy tylko dla kilku szczęśliwych wybrańców? Film tworzy przestrzeń do spekulacji na temat tego, co by było, gdyby. Bada skutki, jakie niesie ze sobą zaawansowana automatyzacja i sztuczna inteligencja, zadając pytanie, jak tym samym będzie wyglądało nasze życie za 30 lat.

14 maja 2018 23:23

Komentarze