Prezentujemy książki o walce i codziennych problemach powstańców i mieszkańców stolicy podczas Powstania Warszawskiego.
1 sierpnia 2026 roku – 82 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Jak co roku, staram się przedstawić stosunkowo najświeższe książki mówiące o ówczesnych tragicznych dniach. Piszę „stosunkowo najświeższe”, bo jedna z prezentowanych książek została wydana w 2024 roku. Ale o tym za chwilę. Warto zwrócić uwagę, że omawiane poniżej publikacje mówią nie tylko o walkach, ale i o życiu codziennym powstańczej Warszawy.
Zacznijmy od książki Powstanie Warszawskie. Między faktami a legendą, której autorami są Sławomir Koper i Tymoteusz Pawłowski. Jest ona subiektywnym dwugłosem historyków, w którym rzetelna analiza powstańczego zrywu z 1944 roku zyskała gawędziarski i anegdotyczny styl narracji. Autorzy przystępnie i konsekwentnie odkrywają zupełnie nowe, zaskakujące, a chwilami wręcz szokujące fakty sprzed ponad osiemdziesięciu lat. Obalają niektóre interpretacje, przełamują stereotypy i wypełniają białe plamy powstańczej epopei, wydobywając z niej wątki dotychczas – z różnych powodów – pomijane lub marginalizowane.
Sławomir Koper jest autorem setek artykułów, a także niemal stu książek, sprzedanych łącznie w liczbie przekraczającej milion egzemplarzy. Jego publikacje wielokrotnie trafiały na listy bestsellerów. Ekspert radiowy i telewizyjny, twórca scenariuszy, konsultant historyczny. Spod jego pióra wyszła przebojowa kolekcja o czasach PRL-u (Żony i kochanki władzy, Wielcy szpiedzy, Na czterech kółkach, Artyści niesforni), a także zbiór całkowicie nieznanych faktów z życia bardzo znanych osób (Nobliści skandaliści, Żony bogów, Wybrańcy losu, Alkohol i muzy).
Tymoteusz Pawłowski jest historykiem i publicystą. Doktoryzował się pod kierunkiem profesora Pawła Wieczorkiewicza. Jego domeną są historia drugiej wojny światowej oraz zagadnienia wpływu postępu technicznego na społeczeństwo. Napisał ponad sto artykułów, a także kilkanaście książek naukowych i popularnonaukowych, między innymi: Napoleon Bonaparte. Geniusz wojny, 1920 Bitwa Warszawska, Armia Śmigłego czy Niezwykłe dzieje wielkich wynalazków.
Obydwaj panowie wspólnie opublikowali m.in.: Mity wojny 1920, Tajemnice Marszałka Śmigłego-Rydza, Mity polskiego września 1939 oraz Korepetycje z niepodległości.

Na czym polega wspomniany gawędziarski i anegdotyczny styl narracji? W każdym rozdziale, pod tytułem, stawiana jest pewna teza, a wszystko jest „ostemplowane pieczątką” z napisem FAKT CZY LEGENDA oraz symbolem Polski Walczącej.

Jak na ludzi zajmujących się historią przystało, autorzy przedstawiają aspekty historyczne i sytuację międzynarodową. Stawiają pytania o polskie podziemie, jego stan liczebny i uzbrojenie. Wyjaśniają tajemnice tragedii, do jakiej doszło 13 sierpnia na ulicy Kilińskiego. Jej przyczyną był samobieżny nosiciel min Schwerer La dungsträger Borgward B IV (Sd. Kfz. 301):
Chociaż eksplozja była zupełnie przypadkowa i wynikała wyłącznie z lekkomyślności, to jednak do dzisiaj funkcjonuje w obiegowej opinii jako wybuch czołgu pułapki. W latach pięćdziesiątych na ulicy Kilińskiego umieszczono kamień z tablicą pamiątkową, która informowała, że jest to „miejsce uświęcone krwią 500 powstańców i mieszkańców Starówki poległych 13.08.1944 od eksplozji czołgu z podstępnie założonym przez wroga materiałem wybuchowym”. // W latach siedemdziesiątych pojawił się drugi kamień z kolejną tablicą – tym razem napis głosił: „Pamięci żołnierzy Powstania Warszawskiego i osób cywilnych poległych w tym miejscu 13 sierpnia 1944 r. od wybuchu czołgu niemieckiego”. Na monumencie znajduje się fragment gąsienicy – być może rzeczywiście pochodzący z pojazdu, który doprowadził do masakry. // Tymczasem wypadki, które spowodowały rzeź na Kilińskiego, przebiegały zupełnie inaczej, niż przedstawiano – akurat tutaj Niemcy nie zastosowali żadnego podstępu.
Autorzy przedstawiają codzienne problemy powstańców i cywilnych mieszkańców oraz udział w powstaniu przedstawicieli innych narodów czy mieszkańców innych regionów Polski, np. Poznaniaków. Przypominają o walkach na Pradze oraz w Legionowie. Zastanawiają się, jak bardzo powstanie przyczyniło się do zniszczenia Warszawy. Próbują wyjaśniać dylematy związane z odmową skierowania Brygady Spadochronowej generała Sosabowskiego na pomoc powstaniu. Nie kryją, że podczas Powstania Warszawskiego działy się rzeczy wstydliwe, by nie napisać: haniebne. Na ogół do tej pory nie pisano o nich. Nie poruszano również tematu wzajemnych relacji polsko-niemieckich podczas zawieszenia broni w ostatnich dniach powstania.
W końcowej części publikacji Sławomir Koper i Tymoteusz Pawłowski próbują podsumować to, co działo się w innych krajach (Czy wybuchały tam postania? Jak Czesi uratowali swoją Złotą Pragę?) Przypominają filmy i literaturę mówiące o powstaniu oraz wojny [a właściwie wojenki – przyp. RS] na pomniki i cmentarze, a wreszcie przedstawiają historię alternatywną Powstania Warszawskiego. Jednocześnie zachęcają Czytelników do wizyty w Warszawie i oddania hołdu uczestnikom powstania. Popieram ich apel, a jednocześnie zachęcam do przeczytania innej historii Powstania Warszawskiego.
- Sławomir Koper, Tymoteusz Pawłowski, Powstanie Warszawskie. Między faktami a legendą
- Redaktor naczelny: Michał Zarzycki
- Redakcja: Katarzyna Litwinczuk
- Korekta: Małgorzata Ablewska
- Projekt okładki i stron tytułowych: Karolina Żelazińska-Sobiech
- Projekt stron rozdziałowych, skład i łamanie: TYPO Jolanta i Marek Ugorowscy
- Zdjęcia w książce: domena publiczna
- Wydawca: TIME SA, Warszawa 2026
- ISBN 978-83-8343-786-6
Następna książka, zatytułowana Młodzi’44. Powstanie Warszawskie emocjami opisane, jest swoistym kalendarium: każdy jej rozdział – to kolejny dzień Powstania Warszawskiego. Co ciekawe, każdy z nich ma swój tytuł. Zanim do tego dojdziemy, należy przeczytać Wstęp noszący podtytuł Jeśli nawet ocaleją te kartki. Autorka, Agnieszka Cubała, stawia w nim kluczowe pytania:
Co czują młodzi ludzie doświadczając każdego dnia kolejnych końców świata? Jakie myśli im towarzyszą, kiedy otrzymują niemal niewykonalne rozkazy? Co pozwala im przetrwać, gdy po amputacji nogi albo utracie oka ich marzenia legły w gruzach?
Jednocześnie szuka odpowiedzi, rozmawiając z powstańcami i analizując ich różnorodne dzienniki, pamiętniki czy relacje. Przypomina nazwiska niektórych rozmówców, wśród których byli: Tadeusz Sumiński, ps. Leszczyc; Juliusz Kulesza, ps. Julek; Józefa Radzymińska, ps. Mieczysława; Maria Kwiecińska, ps. Danuśka. Nie dzieli powstańców – w zależności od tego, w jakiej formacji walczyli – na słusznych i niewłaściwych. Na tym tle akcentuje udział w walkach żołnierek…
… wywodzących się z 1. Samodzielnego Batalionu Kobiecego im. Emilii Plater. (…) „Platerówki”, jak najczęściej się o nich mówi, niesłusznie skazuje się na zapomnienie. Ich wojenne losy są wyjątkowo dramatyczne.
Agnieszka Cubała również przypomina, że udział w powstaniu brali przedstawiciele innych regionów Polski. Wielu z nich wróciło w rodzinne strony bądź wyjechało do innych miejscowości. Autorka trafia na nich m.in. na Pomorzu Zachodnim.
Agnieszka Cubała jest autorką 16 książek popularnonaukowych (14 z nich dotyczy Powstania Warszawskiego), w tym bestsellerowych pozycji, takich jak m.in.: Miłość’44, Kobiety’44, Artyści’44, Zwyczajni’44. Współpracowała z Muzeum Powstania Warszawskiego, koordynując prace nad realizacją scenariusza ekspozycji stałej tej placówki; opracowała hasła autorskie do Wielkiej Ilustrowanej Encyklopedii Powstania Warszawskiego; konsultowała dwa rozdziały polskiej edycji książki Normana Davisa Powstanie’44. Założyła wydawnictwo Agnieszka Cubała Moje Książki, w którym opublikowała: Wolność’44, Peżetki’44 i Młodzi’44. W 2026 roku, inspirując się wydaną właśnie książką Młodzi’44. Powstanie Warszawskie emocjami opisane, przygotowała dla Biblioteki Publicznej dzielnicy Mokotów wystawę zatytułowaną Kiedy się w ludziach miłość śmiercią stała Najbardziej przejmujące kadry powstańczej Warszawy, opracowując jej koncepcję i scenariusz, wybierając zdjęcia i ilustrujące je fragmenty poezji Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Ekspozycja, nad którą patronat objęło Muzeum Powstania Warszawskiego, będzie od 1 sierpnia do 3 października prezentowana na Kopcu Powstania Warszawskiego.

Jak wspomniałem, Młodzi’44… ma formę dziennika pisanego podczas 63 dni walki stolicy. Znajdujemy w nim rozmaite notatki powstańców i cywilnych mieszkańców na temat ich przeżyć czy doświadczeń. Wielką wartością tego dziennika jest fakt, że z każdego dnia Agnieszka Cubała zebrała relacje różnych ludzi. Jak się okazuje, już 1 sierpnia – wbrew powszechnemu mniemaniu – pojawiały się obawy wynikające choćby ze słabego uzbrojenia powstańców. Niestety, w wielu przypadkach obawy potwierdziły się – na przykład zginęli prawie wszyscy żołnierze, którzy uczestniczyli w próbie zablokowania mostu Kierbedzia od strony Nowego Zjazdu, a podczas próby zdobycia lotniska zginęło 120 spośród 150 uczestników nieudanego ataku. Pojawiają się również problemy egzystencjonalne:
Młode kobiety uczestniczące w walce mierzą się wówczas nie tylko z własnym strachem. Dużo trudniejszym do pokonania przeciwnikiem okazać się może dowódca o konserwatywnych poglądach, który nie akceptują tego, że dziewczyny chodzą w spodniach. Na tym tle dochodzi do licznych zatargów. Niestety rozkaz to rozkaz. Trzeba go wykonać bez dyskusji.
Autorka nie mogła ominąć okoliczności śmierci znanego poety, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, ps. Krzysztof, czy Antoniego Godlewskiego, ps. Antek Rozpylacz. W książce znajdujemy spostrzeżenia na temat zmian, jakie zachodzą w psychice walczących; czytamy o postępowaniu żołdaków z RONA: gwałceniu mieszkanek Ochoty i Woli, zabijaniu pojmanych powstańców i dobijaniu rannych. Pojawiają się pierwsze powstańcze zauroczenia czy miłości. Wszak nie samą walką powstańcy żyją.
Najtrudniejsza do zniesienia jest bezsilność. Powstańcy nie potrafią bezczynnie patrzeć, gdy na ich oczach umierają koledzy, a oni nie mogą przyjść im z pomocą.
Niektórzy dowódcy (zwłaszcza ci, którzy nie byli na pierwszej linii) prowadzą… musztrę, podczas gdy jednym z największych problemów powstańców jest brak środków walki. Zdobyta broń jest cenniejsza, niż własne życie. Istotne jest utrzymanie higieny.
Relacje z tamtych dni są i dłuższe, i krótkie. Przedstawiają sprawy najwyższej wagi, innym razem na pozór błahe problemy życia codziennego. Agnieszka Cubała potraktowała je przekrojowo, we wszechstronny sposób.
Swoją drogą, podczas zwiedzania Muzeum Powstania Warszawskiego można zbierać kartki z kalendarza opisującego – dzień po dniu – ówczesne wydarzenia. Jestem przekonany, że dziennik zawarty w książce Młodzi’44. Powstanie Warszawskie emocjami opisane doskonale wpisuje się w taką konwencję. Choćby dlatego gorąco polecam tę książkę.
- Agnieszka Cubała, Młodzi’44. Powstanie Warszawskie emocjami opisane
- Projekt okładki: Paweł Panczakiewicz
- Zdjęcie na okładce: Powstaniec siedzący na odwróconym do góry dnem wiadrze czytający komiks „Błysk Gordona i królowa Błękitnej Magii”, podwórze Domu Interesów A. Zamoyskiego, Nowy Świat 69, 23 sierpnia 1944 roku, fot. Tadeusz Bukowski, ps. Bończa, zbiory Muzeum Powstania Warszawskiego
- Opracowanie graficzne i łamanie: Piotr Witkowski
- Wydawca: Agnieszka Cubała Moje Książki, Warszawa 2026
- ISBN 978-83-968218-3-6
- Książka ukazała się dzięki darowiźnie Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych
Kiedy 1 sierpnia 1944 roku Wanda Sarnecka wychodziła z domu, powiedziała matce, że idzie na randkę z chłopakiem. W rzeczywistości szła na wojnę. Jak tysiące innych młodych dziewcząt zostawiała za sobą rodzinę, młodość i marzenia, by zostać sanitariuszką w ogarniętej chaosem Warszawie. Rzucone w brutalną rzeczywistość wojny, bez doświadczenia i odpowiedniego sprzętu, uczyły się pomagać powstańcom.
Leczyły, walczyły, kochały. Były aniołami w samym środku piekła. Na ulicach i w piwnicach bombardowanych domów tamowały krew, ocierały łzy i wydzierały śmierci każdy oddech rannych. To one tuliły umierających i słuchały ich ostatnich słów.
W czasie Powstania Warszawskiego funkcjonowało ponad sto dwadzieścia szpitali polowych, które zostały zorganizowane w różnych częściach miasta, nierzadko w pomieszczeniach zupełnie przypadkowych i nieprzystosowanych, takich jak restauracje, kamienice, piwnice czy prywatne domy. Oprócz tego otwarto dwieście punktów opatrunkowych i jednostek polowych.
Sylwia Winnik jest polską pisarką i blogerką. Ukończyła dziennikarstwo we Wrocławiu. Interesuje się historią, szczególnie drugą wojną światową. Jest autorką bloga Czas na Książki. W 2015 roku została wybrana przez czytelników magazynu „Fanbook” Książkowym Blogerem Roku. Jest pomysłodawcą i współorganizatorem Literackiego Festiwalu Czas na Książki. Spod jej pióra wyszły książki: Dziewczęta z Auschwitz i Tylko przeżyć. Prawdziwe historie rodzin polskich żołnierzy.

Pamiętajmy, że powstanie miało trwać trzy dni. I na taki okres przygotowano zapasy. Tymczasem trwało ono o sześćdziesiąt dni dłużej! Sylwia Winnik przedstawia pogarszające się warunki, które wynikały z szybkiego zużycia leków i materiałów opatrunkowych przy jednoczesnych problemach z uzupełnianiem ich, wspomina o operacjach wykonywanych bez znieczulenia, braku higieny i wielu innych kwestiach. Nie robi tego sama: sięgnęła do wspomnień pań, które były wówczas sanitariuszkami. Każdego dnia ryzykowały życie, by ratować innych. Jedną z nich była Anna Świrszczyńska, która większości z nas jest znana jako poetka. W jednym ze swoich wierszy [jak sądzę, zatytułowanym Czternastoletnia sanitariuszka myśli zasypiając – przyp. RS], napisała:
Żeby wszystkie kule na świecie / trafiły we mnie, / toby już nie mogły trafić w nikogo. // I żebym umarła tyle razy, / ile jest ludzi na świecie, / żeby oni nie musieli już umierać, / nawet Niemcy. // I żeby ludzie wcale nie wiedzieli, / że ja umarłam za nich, / żeby nie było im smutno.
Najmłodsza z cytowanych sanitariuszek (Maria Gecow-Kupiszewska) w czasie Powstania Warszawskiego miała siedemnaście lat. Pozostałe były niewiele starsze. Odebrano im młodość, ale nie człowieczeństwo. W morzu nienawiści i zniszczenia potrafiły ocalić to, co najcenniejsze: empatię i miłość. W cieniu płonącej Warszawy niosły nadzieję i szansę na życie, w czym dużą rolę odgrywały również zgromadzenia sióstr zakonnych. Książka Sanitariuszki. Miłość i śmierć w Powstaniu Warszawskim jest wstrząsającym świadectwem odpowiedzialności za drugiego człowieka. Uważam, że w dzisiejszych czasach, kiedy wojna toczy się tuż za naszą granicą, należy przypominać o takiej odpowiedzialności.
- Sylwia Winnik, Sanitariuszki. Miłość i śmierć w Powstaniu Warszawskim
- Opieka redakcyjna: Artur Wiśniewski
- Redakcja: Anna Poinc-Chrabąszcz
- Korekta: Magdalena Jakubowska, Elżbieta Krok
- Projekt okładki: Magda Kuc
- Opracowanie graficzne i skład: Lucyna Sterczewska
- Wydawca: Wydawnictwo WAM, Kraków 202
- ISBN 978-83-277-4708-2
Wreszcie pora na książkę wydaną wcześniej. Nosi ona tytuł Wojenny pamiętnik. Zapiski z powstania warszawskiego i niemieckich obozów koncentracyjnych, a jej autorką jest Zofia Rogowska. Jest to pełen dramatycznych doświadczeń obraz powstania widziany w całkowicie odmiennej perspektywie – oczami zwykłej mieszkanki Warszawy. Fenomen tych wspomnień tkwi w tym, że jest to rzadki głos kobiety pragnącej zwyczajnie przetrwać wojenną zawieruchę i znów zacząć żyć normalnie, zapominając o potwornej przeszłości. Przynajmniej na tyle, na ile to możliwe.
Zofia Rogowska nie brała udziału w walkach, a mimo to po powstaniu, podobnie jak tysiące innych mieszkańców Warszawy, wciągnęły ją tryby hitlerowskiej machiny wojny, deportacji, obozów i śmierci. Trafiła do obozu przesiedleńczego w Pruszkowie, a stamtąd do KL Ravensbrück, Bergen-Belsen, Auer (Sachsenhausen) i Clausthal-Zellerfeld.
Zofia Rogowska (z d. Drabik) ukończyła prywatne, żeńskie gimnazjum realne, a następnie studiowała na Uniwersytecie Warszawskim i wydziale farmaceutycznym Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu. Po uzyskaniu dyplomu powróciła do Radomia, a wybuch wojny zastał ją w Warszawie. Pracując podczas okupacji w Domu Przemysłowo-Handlowym inżyniera Stefana Raczyńskiego, doczekała wybuchu powstania. Po nim rozpoczęła się jej tułaczka po obozach. W 1946 roku powróciła do kraju, wzięła ślub i zamieszkała w Lublinie. Pracowała w aptekach lubelskich oraz PCK. Dalej doskonaliła się zawodowo, uczestnicząc aktywnie w życiu branży aptekarskiej. Pracę zawodową zakończyła 31 grudnia 1971 r. Zmarła nagle w 1989 r. W 2018 roku jej Wojenny pamiętnik trafił do IPN, który opublikował skromne fragmenty. W niniejszym wydaniu ukazuje się on w całości po raz pierwszy.

Pamiętnik Zofii Rogowskiej ukazuje koszmarne przeżycia z powstania i z obozów. Jej opisy bywają brutalne i zawsze niezwykle bezpośrednie. Opowiada o warunkach obozowego życia – pomieszczeniach, procesie „przygotowania” kobiet do rozlokowania, sposobach „zarabiania”, zasadach „higieny”. Wiele miejsca poświęca współwięźniarkom i nadzorcom. Charakteryzuje ich zachowania i podejmowane decyzje. Bacznie obserwując ludzi, dobitnie piętnuje ich negatywne postawy. Wyznawane wartości przeciwstawia rozpadowi człowieczeństwa pod presją niemieckiego okrucieństwa.
Warto przeczytać Wojenny pamiętnik. Zapiski z powstania warszawskiego i niemieckich obozów koncentracyjnych. To książka, która przypomina, że nawet w najgorszych warunkach wybory — małe, często niewidoczne — mają ogromną wagę i mogą zadecydować o naszej przyszłości.
- Zofia Rogowska, Wojenny pamiętnik. Zapiski z powstania warszawskiego i niemieckich obozów koncentracyjnych
- Redakcja: Magdalena Chrobok
- Korekta: Lidia Ryś, Danuta Urbańska
- Projekt okładki: Mikołaj Piotrowicz
- Skład i łamanie: Dariusz Nowacki
- Wydawca: Wydawnictwo Replika, Poznań 2024
- ISBN 978-83-68135-62-6
Podczas czytania wyżej wymienionych książek wyłapałem pewne różnice w interpretacji niektórych zdarzeń czy sytuacji. Nie będę jednak zajmować się tym, zostawiając pole do działania historykom czy zawodowym literaturoznawcom. Nie omawiam również publikacji Fotograf na wojnie. 36 klatek, wydanej przez Muzeum Powstania Warszawskiego. Z różnych względów nie trafiła ona w moje ręce. No cóż, może kiedyś…