Silni letni sparingpartnerzy Polonii

Odrodzająca się Polonia
fot. www.wielkapolonia.pl

Świeżo upieczony beniaminek III Ligi łódzko – mazowieckiej zmierzy się z niezwykle trudnymi rywalami podczas letnich przygotowań przed zmaganiami ligowymi.

Będą nimi przedstawiciele polskiej i izraelskiej Ekstraklasy – Cracovii Kraków i Hapoel Ra’anana, a także niedawno świętujący awans do III ligi, piłkarze ŁKS-u Łódź. Łodzianie tak samo jak i „Czarne Koszule” będą mierzyły w mistrzostwo i awans, a promocję uzyska triumfator rozgrywek. 

Pomijając słynną „eŁKSę”, która tak samo jak podopieczni Piotra Dziewickiego i Emila Kota powoli sukcesywnie odbijają się od dna ligowej szarzyzny niższych klas – z tak silnymi rywalami „nowa Polonia” jeszcze nie grała. W przerwie zimowej przed rundą rewanżową Poloniści mierzyli się bowiem jedynie z klubami II i III-ligowymi gdzie zagrali 9 meczy. Zanotowali 6 zwycięstw i 2 porażki. Mogą pochwalić się świetnym bilansem bramkowym, wynoszącym 24:8.

Przegrane z Pogonią Siedlce i ze Zniczem Pruszków były minimalne i rywale okazali się lepsi zaledwie jednym trafieniem. Dodajmy, że „Pogoniarze” tak jak Polonia też walczyli o awans, który zresztą osiągnęli, ale nie do III ligi, ale wymagającej I będącej zapleczem Ekstraklasy! 

Teraz jak widzimy, poprzeczka została drastycznie podniesiona. Miejmy nadzieję, że przełoży się to na podniesienie umiejętności i pewności siebie zawodników najstarszego stołecznego klubu, którzy za rok będą mogli występować na boiskach II-ligi.

W rozgrywkach Ekstraklasy Polski i Izraela Cracovia i Hapoel Ra’anana nie zajmowały zbyt wysokich lokat i broniły się do końca sezonu przed spadkiem. Jednak w porównaniu z klubem z zaledwie czwartego szczebla, jest to klasa sama w sobie. Cracovia zajęła trzecie miejsce od końca w Ekstraklasie (16 zespołów), a Hapoel Ra’anana był 9 zespołem ligi izraelskiej (14 zespołów).
ŁKS natomiast bez większych problemów przebrnął przez IV-ligowe łódzkie klepiska, zapewniając sobie awans na wiele tygodni przed końcem sezonu.

Pojedynki z Cracovią od lat jest nazywane są mianem „meczów przyjaźni”. A to dzięki zażyłym stosunkom obu klubów już od czasów przedwojennych. Mecz będzie też ukłonem w stronę odradzającej się swojej warszawskiej „drugiej połowy”, i podziękowaniem  za spotkanie z przed 12 lat, kiedy to „Pasy” również znajdowały się w bardzo potężnym dołku grając przez ponad dwie dekady przeważnie w 3., a rzadko kiedy 2. lidze.
Miało to miejsce w roku w 2002, od którego Krakowiacy rozpoczęli marsz w górę krajowej hierarchii. W ciągu zaledwie dwóch lat awansowali do elity, kiedy to jej właścicielem została firma ComArch. Ten sam udziałowiec został zimą jednym ze sponsorów Polonii. Do tego ComArch swego czasu był też dobrodziejem znanego niemieckiego klubu – TSV Monachium. 

Poloniści zagrają z Cracovią 12 lipca. Tydzień później, 18 lipca, dojdzie do meczu ze wspomnianymi Izraelitami. Powinno to być nie lada gratką dla „Czarnych Koszul”, które ostatni raz miały okazję mierzyć się z zagranicznym zespołem dawno temu. Miało to miejsca w ramach letniego Pucharu Intertoto, który nie istnieje od wielu sezonów. Intertoto był eliminacją do znacznie bardziej prestizowego Pucharu UEFA, którego też już nie ma od lat. W jego miejsce powstała Liga Europejska.

Ze wspomnianego Intertoto piłkarze z Konwiktorskiej mają bardzo dobre wspomnienia. Mimo, iż startowali w nim kilkukrotnie, notując średnie wyniki, to ani na moment nie może to przesłonić wielkiego sukcesu z 1999 r, w którym to gracze w „czarno-biało-czerwonych” barwach awansowali aż do półfinału. Tam zostali zatrzymani przez znany francuski zespól FC Metz.
Furorę wówczas robiła rodząca się francuska gwiazda, Louis Saaha, późniejszy gracz m.in takich potęg jak Manchester United, Totenham Hotspur (Londyn) i Newcastle United, który był partnerem z ataku samego króla strzelców Euro ’96 – Alana Shearera. Saaha strzelił wtedy w dwumeczu 5 z 6 bramek, przyczyniając się do porażki Polonii 5:1. W rewanżu w Warszawie było 1:1, a w następnym sezonie Polonia zdobyła swój drugi w historii, a pierwsze po 54-letniej przerwie, tytuł mistrzowski.

Natomiast dzień po meczu z klubem z Izraela, 19 lipca Polonia zagra z ŁKS-em Łódź. Będzie to również wielkim wydarzeniem i być może przypomnieniem poprzedniego sezonu, kiedy to mierzyła się w grach kontrolnych z głównym rywalem do awansu – Bugiem Wyszków. Wyprzedzał on znacznie Polonię w tabeli, ale w ostatecznej rozgrywce to Polonia okazała się lepsza mimo dwóch ligowych remisów z Wyszkowianami.

Początek sezonu III ligi łódzko-mazowieckiej powinien mieć miejsce, jak rok temu, w połowie sierpnia. Z racji trwającego procesu przyznawania licencji ligowych i sprawdzania wierzytelności i wypłacalności klubów, nie znamy jeszcze ani ostatecznego terminu startu, ani też i pełnego składu stawki. Wiadomo jednak, że rywalami Polonii prócz wspomnianego ŁKS-u, będą też i dwie radomskie ekipy – Broń i Radomiak.

Będą nimi też aż trzy zespoły warszawskie, więc kibice nie powinni narzekać na brak emocji. Szczególnie w licznych derbach, w których ujrzymy:

  1. rezerwy Legii – podwójnego Mistrza Polski z dwóch ostatnich sezonów,
  2. bezskutecznie walczącego w barażach o awans do II-ligi KS Ursus
  3. oraz przeżywającego kryzys finansowy i sportowy GKP Targówek, który utrzymał się dopiero w ostatniej kolejce, a jeszcze dwa lata temu, w 2012 r, jako debiutant III ligi (największy sukces w blisko 20-letniej historii), zajął bardzo wysokie 5 miejsce, z zaledwie 3 pkt. stratą do owego Ursusa!
2 lipca 2014 01:03