Legia wygrywa w Szczecinie – udany start rozgrywek i już piąta wygrana z rzędu. Kontrowersje wokół Rajovicia.
Legia Warszawa znakomicie rozpoczęła ligowy sezon. Zespół Marka Papszuna wygrał w Szczecinie z Pogonią 1:0 po golu Zorana Arsenicia w szóstej minucie doliczonego czasu gry. To już piąte kolejne zwycięstwo stołecznej drużyny, która potwierdza, że potrafi punktować także w najtrudniejszych momentach.
Przez większą część spotkania Legia sprawiała lepsze wrażenie. Goście grali bardzo zdyscyplinowanie taktycznie, płynnie zmieniali ustawienie w zależności od fazy gry i skutecznie ograniczali atuty gospodarzy. Pogoń długo miała problem z tworzeniem dogodnych sytuacji, a warszawianie regularnie zagrażali bramce po stałych fragmentach.
Jedną z głównych postaci meczu był Mileta Rajović. Duński napastnik dwukrotnie umieścił piłkę w siatce, lecz oba trafienia słusznie zostały anulowane. Mimo tego przez cały mecz absorbował obrońców Pogoni i miał udział w akcji, po której padł zwycięski gol.
Gdy szczecinianie dochodzili do głosu, świetnie spisywał się Otto Hindrich. Bramkarz Legii popisał się kilkoma znakomitymi interwencjami, utrzymując bezbramkowy wynik i dając drużynie szansę na decydujący cios.
Ten nadszedł w doliczonym czasie gry. Po kolejnym groźnym wrzucie piłki w pole karne najlepiej odnalazł się rezerwowy Zoran Arsenić, zapewniając Legii komplet punktów i efektowne otwarcie ligowych rozgrywek.
Spotkaniu towarzyszyła gorąca atmosfera na trybunach. Relacje pomiędzy środowiskami kibicowskimi Legii i Pogoni, niegdyś opierające się na zgodzie, od dłuższego czasu ustąpiły otwartej wrogości, co było wyraźnie odczuwalne również podczas niedzielnego meczu.













































