Maj w Ateneum

Wejście do Teatru Ateneum - lata siedemdziesiąte
Wejście do Teatru Ateneum – lata siedemdziesiąte
fot. Archiwum

Podczas długiego weekendu majowego Teatr Ateneum im. Stefana Jaracza w Warszawie nie wystawiał żadnych spektakli. Jednak dalsza część miesiąca zapowiada się niezwykle interesująco.

Na początek Grażyna Barszczewska i Grzegorz Damięcki rozśmieszą, a zarazem wzruszą, widzów do łez „Scenami niemalże małżeńskimi Stefanii Grodzieńskiej”. Nieodżałowana nestorka polskiej sceny humorystycznej odeszła przed rokiem, ale jej utwory są ponadczasowe. Podobnie rzecz się ma ze „Scenami…”. Jeśli dodać do tego „poważnie” brzmiący Głos Ducha Teatru – Andrzeja Poniedzielskiego – to zapowiada się przednia zabawa.

Z kolei w spektaklu „W progu, czyli tajemnica zaniechanych spodniMarian Opania wcieli się w postać bibliotekarza, którego zaintrygował zwrócony do biblioteki po … 113 latach przewodnik turystyczny. Bohater spektaklu wybiera się w różne strony świata, wraca do poprzednich wieków, by między innymi wpaść na trop Latającego Holendra. A może sam nim jest? Warto zaznaczyć, że spektakl był teatralnym debiutem reżyserskim nie byle kogo, bo Bartka Konopki, który był nominowany do Oscara za film dokumentalny „Królik po berlińsku”.

Podczas recitalu „DopokądKrzysztof Tyniec, w towarzystwie zespołu muzycznego PIRAMIDY, zabierze nas w świat swoich wspomnień i doświadczeń artystycznych. Utwory, z których większość została napisana przez Pana Krzysztofa, mówią o miłości i o upływającym czasie, opowiadają o warszawskiej Saskiej Kępie; rozśmieszają, ale i skłaniają do refleksji. Po zakończeniu recitalu kupiłem sobie płytę z pochodzącymi z niego piosenkami i przyznam, że należy ona do najczęściej przeze mnie odtwarzanych płyt.

Możliwość wysłuchania rozważań nad kondycją papiestwa daje nam spektakl „PapieżycaEsther Vilar, reżyserowany przez Edwarda Wojtaszka. Według autorki sztuki, która zastosowała historię alternatywną, nie zawsze stopniowa liberalizacja i ubożenie Kościoła przynoszą pozytywne skutki. Jednak dzięki znakomitej grze Teresy Budzisz-Krzyżanowskiej tego typu rozważania o charakterze psychologicznym, a nie tylko teologicznym, nabierają normalnego wymiaru.

Wstrząsająca „RzeźniaSławomira Mrożka w reżyserii Artura Tyszkiewicza pokazuje, że – mimo rozwoju cywilizacji – świat nadal traktuje zabijanie jako zjawisko medialne. A wszystko w imię większej oglądalności, a co za tym idzie – większej ilości zarabianych pieniędzy.

O „Kolacji dla głupcaFrancisa Vebera, z rewelacyjnymi rolami Piotra Fronczewskiego i Krzysztofa Tyńca już wiele napisano. Dwa miesiące temu, 19 marca, zaprezentowano ten spektakl po raz osiemsetny. Zatem w pełni sprawdza się powiedzenie, że „publiczność głosuje nogami”. Nawiasem, warto zwrócić uwagę, że reżyserem tego spektaklu jest Wojciech Adamczyk – reżyser znakomitego serialu telewizyjnego „Ranczo”.

 Program „Jacek Kaczmarski. Lekcja historii”, reżyserowany przez Jacka Bończyka, jest doskonałym przykładem korespondencji sztuk. Artyści śpiewają piosenki inspirowane między innymi obrazami, które wcześniej są omawiane przez narratora.

Powyżej podjąłem próbę scharakteryzowania spektakli, które obejrzałem. W repertuarze Teatru Ateneum są jeszcze inne, które mam nadzieję zobaczyć. Wybieram się na „Mary Stuart”, której premiera ma się odbyć 16 maja. Podejmę też próbę skorzystania – w ramach Dnia Teatru Publicznego organizowanego 23 maja – z możliwości zakupu biletu na „Tramwaj zwany pożądaniemTennessee Williamsa w reżyserii Bogusława Lindy. Czytelników portalu www.warszawa.pl zachęcam do poszukiwania okazji do zakupu biletów na spektakle organizowane w ramach tego Dnia: z okazji 250-lecia teatru publicznego w Polsce bilety na wybrane spektakle mają kosztować po 2,50 zł! W Teatrze Ateneum sprzedaż tych biletów rusza za tydzień, 11 maja.

Wejście do Teatru Ateneum - lata siedemdziesiąte
Wejście do Teatru Ateneum – lata siedemdziesiąte
fot. Archiwum
4 maja 2015 06:04