0

Pokot

Pokot – reż. Agnieszka Holland
fot. Materiały prasowe

Najnowszy film Agnieszki Holland może oczarować. Ale może również irytować i drażnić. Może także śmiertelnie znudzić.

Janina Duszejko na emeryturze zamieszkała w odosobnionym miejscu gdzieś w Kotlinie Kłodzkiej. W przeszłości była inżynierem odpowiedzialnym za zagraniczne inwestycje w Syrii. Dorabia jako nauczycielka angielskiego w pobliskiej szkole podstawowej. Ale jej prawdziwa misja to ochrona zwierząt przed zakusami myśliwych i innych grup interesów. W okolicznym miasteczku trudno przebić się z ekologiczno-astronomicznym przesłaniem ekscentrycznej kobiety: obcesowy komendant policji ma inne priorytety, ksiądz z ambony wspiera myśliwych – bo zwierzęta nie mają duszy i tak nie zostaną zbawione. Wkrótce jednak wydarzenia przybiorą taki obrót, że nikt nie będzie mógł przejść obojętnie.

Scenariusz opaty jest na książce Olgi Tokarczuk, która wraz z reżyserką stworzyła filmową wersję swojej powieści „Prowadź swój pług przez kości umarłych„. Niestety narracyjnie wiele można obu paniom zarzucić. Film okraszonymi wieloma niepotrzebnymi wątkami jest zbyt zmienny gatunkowo, a finalnie zdecydowanie za długi. Zaczyna się jako dramat starszej samotnej kobiety, pojawia się wątek kryminalny, potem romansowy, po czym zaczyna być baśniowo, poetycko, żeby jeszcze zahaczyć o kino społeczne. A wszystko w ekologicznym sosie. Spokojnie można by z kilku wątków zrezygnować, chociażby z projektu tłumaczenia poezji Williama Blake’a. Bo momentami zaczyna być zwyczajnie nużąco.

Jeden z bohaterów ma na koncie dyplomy grzybobrania – można więc podsumować, że w tym barszczu jest zdecydowanie za dużo grzybów. Jednak pozostaje ono daniem niezwykle smacznym. Urok filmu Agnieszki Holland tkwi bowiem w znakomitej realizacji. Zdjęcia są wprost bajeczne. Praktycznie każdy kadr jest przemyślany, pomysłowy i wnosi coś nowego. Dotyczy to zarówno niezwykle wprost urokliwych obrazów przyrody, jak i scen dialogowych, a nawet drastycznych obrazów związanych z głównym wątkiem. Agnieszka Holland wprowadza również wiele innych ciekawych rozwiązań, jak: zbliżenia na usta bohaterów, których chce zdyskredytować, flashbackowe retrospekcje, czy też ożywienie fotografii wyjaśniające filmową tajemnicę.

28 lutego 2017 09:03