Legia przegrywała w Lublinie 1:2, lecz Jakub Żewłakow dwoma golami w doliczonym czasie odwrócił losy meczu i dał Legii wygraną 3:2 w PKO Ekstraklasie.
Cztery dni po bolesnym odpadnięciu z Pucharu Polski Legia ponownie przyjechała do Lublina. Tym razem spotkanie miało zupełnie inny przebieg, choć długo wydawało się, że także zakończy się sukcesem Motoru. Warszawianie prowadzili po pierwszej połowie, po zmianie stron w ciągu trzech minut stracili jednak dwa gole. Gdy gospodarze byli blisko zwycięstwa, pierwszoplanową postacią został Jakub Żewłakow. Rezerwowy dwukrotnie trafił w doliczonym czasie gry. Legia wygrała 3:2 i pozostała jedną z dwóch niepokonanych drużyn w lidze.
Początek spotkania był nerwowy, a oba zespoły miały problemy z płynnym rozegraniem piłki. Więcej zagrożenia tworzył Motor, który po pół godzinie dwukrotnie sprawdził Otto Hindricha. Fábio Ronaldo za każdym razem przegrał pojedynek z bramkarzem stołecznej drużyny. Chwilę później gospodarze znów znaleźli się blisko pola bramkowego, lecz podanie Mbaye N’Diaye do Karola Czubaka zostało zablokowane. Legia odpowiedziała w 38. minucie, gdy Michal Ševčík uruchomił Jana Kuchtę prostopadłym podaniem. Czech próbował przelobować Gašpera Tratnika, lecz uderzył obok bramki.
Końcówka pierwszej części należała już do Legii. Bartosz Bereszyński wpadł w polu karnym na Kuchtę, a sędzia Jarosław Przybył wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Rafał Augustyniak. Obrońca uderzył mocno i dał warszawianom prowadzenie. Wynik 1:0 dla gości utrzymał się do przerwy. Legia nie dominowała, ale tym razem potrafiła wykorzystać swoją okazję.
Po zmianie stron długo niewiele zapowiadało gwałtowny zwrot wydarzeń. Spotkanie zostało przerwane na kilka minut z powodu zadymienia murawy. Po wznowieniu Motor potrzebował niewiele czasu, aby całkowicie odmienić sytuację. W 65. minucie Czubak wygrał pojedynek w powietrzu z Augustyniakiem i głową pokonał Hindricha. Trzy minuty później napastnik gospodarzy wykorzystał prostopadłe podanie, wyszedł sam na sam z bramkarzem i zdobył drugą bramkę. Legia w kilka chwil straciła prowadzenie, a Motor przejął kontrolę nad wynikiem.
Warszawianie przez długi czas nie potrafili odpowiedzieć na podwójny cios. Próba Bartosza Kapustki z dystansu nie sprawiła Tratnikowi większych problemów. Znacznie bliżej kolejnego trafienia byli gospodarze. Dziesięć minut przed końcem Makan Aïko wykorzystał stratę Zorana Arsenicia i znalazł się sam przed Hindrichem. Bramkarz Legii wygrał pojedynek, podtrzymując szanse swojej drużyny. W doliczonym czasie groźnie uderzał jeszcze N’Diaye, ale jego strzał został zablokowany przez Augustyniaka.
Długie przerwy sprawiły, że arbiter doliczył aż trzynaście minut. W piątej minucie dodatkowego czasu Augustyniak wygrał pojedynek główkowy po rzucie rożnym, lecz Tratnik odbił piłkę. Do futbolówki dopadł Żewłakow i z bliska doprowadził do remisu. Motor odpowiedział uderzeniem Aïko z dystansu, jednak Hindrich zachował pewność. Gdy podział punktów wydawał się coraz bardziej realny, Żewłakow ponownie znalazł drogę do bramki. Drugie trafienie młodego napastnika odwróciło losy spotkania i dało Legii zwycięstwo 3:2.
Dla Żewłakowa był to wieczór, który trudno będzie przebić. Pojawił się na murawie dopiero w 71. minucie za Mateusza Szczepaniaka. Wystarczyła mu końcówka, aby zostać bohaterem jednego z najbardziej szalonych ligowych spotkań Legii w tym sezonie. Warszawianie jeszcze po upływie regulaminowych 90 minut przegrywali w Lublinie. Kilka minut później schodzili z boiska z kompletem punktów. Księgi Jakubowe dostały w Lublinie wyjątkowo piłkarski rozdział.
Motor Lublin – Legia Warszawa
2:3 (0:1)
Fotoreportaż Pawła Jerzmanowskiego:
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa
- Motor Lublin – Legia Warszawa

































