0

Karuzela Agnieszki Lis

Agnieszka Lis
Karuzela – Agnieszka Lis
fot. Wydawnictwo Czwarta Strona

35 lat. Trójka dzieci. Kochający (?) mąż. Zabiegana, ale szczęśliwa.

Renata przyjechała do Warszawy z Lipna. Dobrze zapowiadającą się karierę łyżwiarki figurowej zahamowała kontuzja. Spełnia się jako matka, żona, „głowa” domu. Mąż ogarnięty wyścigiem szczurów w typowej korporacji rzadko bywa w domu.

Agnieszka Lis w „Karuzeli” pisze o swojej bohaterce w sposób tak ujmujący, że trudno jej nie polubić już po kilku stronach. Ale może lepiej za bardzo się nie przywiązywać, bo coś złego wisi w powietrzu. Zaczyna się od niewinnego kaszlu, gorączkowania, siniaków. To nie będzie łatwy rok dla Renaty i jej rodziny. Jest styczeń, a nawet niekoniecznie dotrwamy z bohaterką do wakacji.

Agnieszka Lis prowadzi historię w sposób pozornie prosty kreśląc zwykłą codzienność: wyprawienie dzieci do szkoły, zakupy, plotki z sąsiadką, telefoniczne rozmowy z matką, późno wieczorny powrót męża z pracy, wypad na narty w zimowe ferie … Ta autentyczność jaka bije z powieści pozwala identyfikować się z bohaterami – każdy czytelnik znajdzie paralele do własnych doświadczeń. Pisarka znakomicie wykorzystuje własne doświadczenie: pracowała w korporacji – wątek zwyczajów tam panujących jest niezwykle autentyczny, pisała bajki dla przedszkolaków – dialogi dzieci w „Karuzeli” są ujmujące.

Lis dba o każdy szczegół w swojej książce, nawet jak dotyczy on postaci pojawiających się jedynie na kilka dialogów. Taką jest jedna z pacjentek szpitala mówiąca gwarą warszawską. W podziękowaniach pisarka zdradza, że konsultowała ten wątek z Januszem Dziano, którego teksty pojawiają się w serwisie warszawa.pl (o ulicy Kępno [LINK],  o mundurku Dziadka Wacka [LINK], i wiele innych).

Biorąc do ręki opasły egzemplarz „Karuzeli” nie trzeba rezerwować sobie zbyt wielu czytelniczych wieczorów. Mimo objętości trudno nie wchłonąć historii, smutnej niestety ale jakże autentycznej, Renaty w kilka dni. Niezwykła powieść.

Agnieszka Lis przyjechała do Warszawy na studia z Koszalina. Została i mieszka w podwarszawskich rejonach, jak sama przyznaje „z dala od zgiełku i hałasu”. Zajmuje się edukacją, pedagogiką, muzyką. „Karuzela” to jej czwarta powieść (wcześniej: „Jutro będzie normalnie” i „Samotność we dwoje” w 2011 roku oraz „Pozytywka” w 2016 roku).

17 maja 2017 12:10

Komentarze