Czy osoba jeżdżąca na wózku inwalidzkim może być sprawnym śledczym? Prezentujemy książkę, która odpowiada twierdząco.
Niedawno zaprosiłem P.T. Czytelniczki i Czytelników do wspólnego śledztwa, które miało miejsce na południu Europy (zob. https://www.warszawa.pl/pech-czy-szczescie/).
Teraz zapraszam do obserwacji śledztwa prowadzonego za oceanem – w dodatku z poziomu wózka inwalidzkiego. Najważniejszą postacią w tej akcji jest Aaron Walker – bohater książki Ostatni na liście autorstwa Katarzyny Sienkiewicz. Były agent FBI od sześciu lat wiedzie spokojne życie. Sparaliżowany po starciu z seryjnym mordercą, znanym jako Cutthroat Killer, porzucił służbę i otworzył niewielką księgarnię. Gdy okazuje się, że człowiek odpowiedzialny za jego upadek uciekł z więzienia, przeszłość wraca ze zdwojoną siłą. W Waszyngtonie zaczynają ginąć ludzie. Każdy z nich nosi nazwisko członków dawnej grupy Aarona. Mordercza lista istnieje… i ktoś metodycznie odhacza kolejne nazwiska.
Niewiele mogę napisać o Katarzynie Sienkiewicz. Wiem tylko, że pochodzi z Warszawy, zaś Ostatni na liście jest jej debiutem.

Za to coraz lepiej poznajemy przeszłość Aarona Walkera, która – jak się okazuje – ma coraz większe znaczenie. Zgadza się on pomóc FBI jako konsultant, ale stawia jeden warunek: chce współpracować z detektyw Beatrice Simmons – jedyną osobą, która nie boi się podważać decyzji Biura. Gdy Cutthroat Killer zostaje odnaleziony martwy (zamordowany w sposób identyczny jak jego ofiary), staje się jasne, że ktoś przejął zaczął grać według jego zasad. A Walker musi zmierzyć się nie tylko z mordercą, ale też ze wspomnianą przeszłością i koszmarną perspektywą, że rzeczywisty wróg od początku był bliżej, niż przypuszczał.
Katarzyna Sienkiewicz nie prowadzi nas jednym tropem. Co chwilę pojawia się jakiś nowy element, który zmienia kierunek śledztwa. Kiedy już myślimy, że jesteśmy blisko rozwiązania zagadki i poznania prawdziwego mordercy, historia skręca w inną stronę. Autorka niby mimochodem wtajemnicza nas w arkana wiedzy przydatnej w pracy policji. Dzięki niej dowiedziałem się, czym jest znany w psychologii mechanizm kompensacji:
Polega na wynagradzaniu siebie za pewne braki. Sprawca nie jest w stanie mieć dla siebie całej grupy śledczych, którzy wpakowali go do pudła, więc zabija osoby, które ich symbolizują. I stara się je upodobnić do prawdziwych. Tutaj symbolizm poszedł o krok dalej w chwili, gdy zdecydował się tropić osoby, które nazywają się tak samo jak śledczy.
W tej historii nic nie jest oczywiste. Śledczy zastanawiają się, dlaczego niektóre kobiety szukają związku z zabójcą, którego ofiarami – spośród sześciu zamordowanych osób – były cztery kobiety? Pewna osoba myli wspomniany mechanizm kompensacji z mechanizmem rekompensaty, a jeden z najgroźniejszych ludzi przestępczego podziemia okazuje się być… Nie, nie zdradzę tego! Tym bardziej, że nie tylko pod tym względem zakończenie książki jest niezwykle zaskakujące!
Napisałem, że Ostatni na liście jest debiutem Katarzyny Sienkiewicz. Mam jednak nadzieję, że nie jest to ostatnie (nomen omen!) słowo tej autorki.
- Katarzyna Sienkiewicz, Ostatni na liście
- Redakcja: Dominika Synowiec
- Korekta: Kinga Dolczewska
- Okładka: Oliwia Błaszczyk
- Skład: Michał Kacprowicz
- Wydawca: Wydawnictwo Novae Res, Gdynia 2026
- Wydawnictwo Novae Res należy do grupy wydawniczej Zaczytani
- ISBN 978-83-8423-636-9