0

Ranking Perspektyw a warszawska rzeczywistość

1+1=3? Na tablicy.
fot. Pexels.com

Wielki i spektakularny sukces stołecznych szkół versus ich dzień powszedni piórem nauczycielki i długoletniej radnej.

Ranking „Perspektyw”,
kumulacja i perspektywy (zawodowe) nauczycieli…

W tegorocznym rankingu miesięczniku „Perspektywy” stołeczne szkoły ponadgimnazjalne odniosły wielki i spektakularny sukces.

W rankingu generalnym liceów triumfowało XIV LO im. Stanisława Staszica, a w pierwszej dwudziestce polskich liceów aż połowa (50%) to szkoły stołeczne. Tymczasem Warszawę zamieszkuje zaledwie 5% ludności Polski.

Warszawskie Technikum Mechatroniczne nr 1 zwyciężyło w ogólnopolskim rankingu techników, a stołeczne  VIII LO im. Władysława IV – w ogólnopolskim rankingu maturalnym. Pierwsze miejsca są dole.
Szczegóły w serwisie Perspektyw: [LINK]

Oczywiście ranking porównuje pewną kategorię szkół z całej Polski – tych, które przyjmują najzdolniejszą i najbardziej zmotywowana młodzież, a potem lepiej lub gorzej rozwijają jej potencjał. To szalenie ważna grupa, bo z niej się wywodzą intelektualne elity naszego kraju i nie tylko, a bez nich trudno o odpowiednie miejsce Polski w światowym wyścigu. Szczegółowe tabele rankingu pozwalają ustalić szkołę, która najlepiej rozwija określone uzdolnienia.

Algorytm rankingu premiuje możliwie dużą liczbę dyscyplin, w których szkoła odnosi wyróżniające ją sukcesy. Warszawskim szkołom, które mają swoje specjalizacje, jest przez to trudniej o wysokie lokaty. Za to stołeczni uczniowie mają duży wybór, a nie istnieje szkoła dobra dla każdego.

Inne wielkie ośrodki akademickie mają w pierwszej 20 po 1-2 szkoły, a takie np. Katowice czy Poznań – żadnej. Ten sukces to m. in. efekt wypracowanych (z moim udziałem) przez stolicę przez ostatnich 12 lat różnych form wspierania uzdolnionych uczniów – międzyszkolne koła fizyczne (SMOK), Warszawskie Inicjatywy Edukacyjne (WIE), małe granty naukowe, otwarte uczelniane pracownie z wielu dyscyplin i szereg innych form współpracy ze stołecznymi  uczelniami (w rodzaju np. Letniej Szkoły Fizyki) i wiele, wiele innych. Nie przypadkiem o tym piszę – istnieje całkiem realne niebezpieczeństwo, że na fali powyborczych zmian ten świetnie sprawdzający się system zostanie niestety, w części lub w całości, wyrzucony do kosza, po czym nastąpi mozolne ponowne odkrywanie Ameryki.

Sukces warszawskich szkół stwarza okazję do postawienia jeszcze jednego pytania. Jak miasto doceni swoje najlepsze szkoły i ich kadrę?

W kampanii wyborczej dzisiejszy prezydent Rafał Trzaskowski oferował, lekką ręką, milion złotych za sukces piłkarzom Legii, czyli znakomicie opłacanej, dość przypadkowej w sumie, międzynarodowej grupie najemników sportowego showbiznesu. Ciekawe co zrobi teraz ze znacznie istotniejszym dla Warszawiaków sukcesem stołecznych szkół, do których uczęszcza (10 najlepszych liceów i Technikum Mechatronicznego) grubo ponad 5 tysięcy uczniów? W ostatnich latach ratusz nie był dla nich zbyt hojny.

Na 25 lecie warszawskiego rankingu 10 najlepszych szkół otrzymało na dodatkowe pomoce aż po … 5000 zł. Dla porównania – prezydent niezbyt zamożnego Radomia dał najlepszemu liceum i najlepszemu technikum po 50 tys. zł.

Podobnie z kadrą. Dyrektor każdej warszawskiej szkoły ma do dyspozycji średnio po 600 zł na etat miesięcznie. Może więc przyznać wybitnym nauczycielom po np. 1200 zł dodatku. Tyle, że wtedy dla reszty niewiele zostanie. Tymczasem sukcesy szkoły to w znacznym stopniu sukcesy zespołu! W przypadku tych najlepszych szkół w całości (czy prawie w całości) świetnego.

Co ma zrobić dyrekcja takiego Staszica, która ma samych nauczycieli należących do pierwszej dziesiątki w Polsce(!) w swojej specjalności ponad dwudziestu? A inni też nie od macochy…

Tworząc, z moim udziałem, regulaminy płac, Rada Warszawy taką sytuację przewidziała – w przypadku wybitnych sukcesów szkoły ratusz może przyznać dyrektorowi do dyspozycji powiększoną średnią dodatku motywacyjnego aż do 1200 zł miesięcznie, czyli podwoić standardową stawkę. Wtedy wszyscy czy prawie wszyscy w szkole i poza nią widzą, że  w Warszawie sukces jest zauważony i doceniony , że warto się angażować. Tyle, że ratusz z tej możliwości korzysta niezwykle oszczędnie – ciekawe jak będzie tym razem…

Warszawa ma problemy z kadrą pedagogiczną – już w tym roku brakowało 1600 nauczycieli, szczególnie niektórych specjalności. Co się będzie działo w przyszłym roku szkolnym w związku z kumulacją roczników w szkołach średnich – strach myśleć. Miasto wykonuje dość nerwowe ruchy, próbując przyciągnąć w pierwszej kolejności młodych nauczycieli, dorzucając im (stażystom i kontraktowym) po kilkaset złotych. Ponieważ na podobny pomysł wpadli urzędnicy MEN (a ratusz tego nie dostrzegł!) to tylko czujność i sprzeciw ZNP spowodowały, że Warszawa nie ma systemu płac z ujemnym awansem płacowym – tzn. im wyższy stopień awansu zawodowego nauczyciel by osiągał tym mniej by zarabiał. Nie wróżę tym inicjatywom powodzenia.

Kto miał wybrać Biedronkę, to ją już wybrał, a paręset złotych (i tak mniej niż na kasie) miesięcznie więcej przez kilka lat tej decyzji nie zmieni. Akurat w przypadku młodych nauczycieli warto ich wspomagać inaczej i miasto ma tu wiele możliwości, z których powinno skorzystać. Ale to już temat na inny tekst. Natomiast warto zauważyć, że w zawodzie takim jak nauczycielski-wymagającym wieloletniego wykształcenia i przygotowania – absolwenci najczęściej decyzję o zatrudnieniu podejmują na podstawie wieloletnich perspektyw.

Młodzi np. lekarze czy prawnicy na starcie też zarabiają mało, ale wiedzą, że generalnie to będzie w kolejnych latach całkiem sporo, a dla wybitnych w zawodzie – wręcz znakomicie. Nic takiego nie istnieje w zawodzie nauczyciela – również nauczyciela najbogatszego miasta w Polsce, jakim jest Warszawa, ze średnią płacą dwukrotnie wyższą od krajowej i odpowiednio wysokimi cenami wielkiej części dóbr i usług. Nawet po zdobyciu najwyższego stopnia awansu i przed emeryturą ich płace, przy przeciętnym dodatku motywacyjnym, są poniżej średniej krajowej, nie mówiąc już o warszawskiej.

Zdolny absolwent zadaje sobie jednak również pytanie: Na co mogę liczyć angażując się maksymalnie,pracując znakomicie i osiągając wybitne efekty?

Jak na razie odpowiedź wygląda tak, że może liczyć na dodatek motywacyjny większy o jakieś 400 zł brutto miesięcznie od przeciętnego. Raz na, powiedzmy, 10 lat może liczyć na Nagrodę Prezydenta m. st. Warszawy – około 6 tys. zł brutto. No i 1-2 nauczycieli rocznie ma szansę na Nagrodę m. st. Warszawy – całe 10 tys. brutto. Tej wysokości nagrody zresztą dostają generalnie osoby szczególnie dla stolicy zasłużone.

Dla porównania – Warszawa jest też sponsorem dwóch nagród literackich, przyznawanych często literatom nijak z miastem nie związanym. Nagrody Literackiej   m. st. Warszawy i Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego – obie po 100 tys. zł. Przy czym przy tej ostatniej jest jeszcze nagroda dla tłumacza – bodaj drobne 50 tys. zł.

Warto więc nagrodzić maksymalnym dodatkiem motywacyjnym na rok przynajmniej 3 najlepsze szkoły warszawskie – to też forma przyciągania młodych, zdolnych absolwentów do szkół – niech ten maksymalny(!) pułap osiągnięć płacowych najlepszych nauczycieli będzie w Warszawie choć trochę wyższy!

Małgorzata Żuber-Zielicz
Przewodnicząca Komisji Edukacji Rady m.st. Warszawy
w latach 2006-2018

Rankingi

Pierwsza dwudziestka LO

  1. XIV Liceum Ogólnokształcące im. St. Staszica – Warszawa
  2. XIII Liceum Ogólnokształcące – Szczecin
  3. V Liceum Ogólnokształcące im. A. Witkowskiego – Kraków
  4. III LO z Oddz. Dwujęz. im. Marynarki Wojennej RP – Gdynia
  5. Liceum Akademickie UMK – Toruń
  6. LO nr XIV im. Polonii Belgijskiej – Wrocław
  7. LO nr III im. Adama Mickiewicza – Wrocław
  8. VIII Liceum Ogólnokształcące im. Władysława IV – Warszawa
  9. II LO z Oddz. Dwujęz. im. Stefana Batorego – Warszawa
  10. XXVII LO im. Tadeusza Czackiego – Warszawa
  11. 2 Społeczne LO STO im. Pawła Jasienicy – Warszawa
  12. Liceum Ogólnokształcące im. św. Jadwigi Królowej – Kielce
  13. V Liceum Ogólnokształcące – Bielsko-Biała
  14. IX LO im. Klementyny Hoffmanowej – Warszawa
  15. V LO im. Księcia Józefa Poniatowskiego – Warszawa
  16. VI LO z Oddz. Dwujęz. im. Jana Kochanowskiego – Radom
  17. LXVII LO im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego – Warszawa
  18. Publiczne LO Politechniki Łódzkiej – Łódź
  19. XXXIII LO Dwujęzyczne im. Mikołaja Kopernika – Warszawa
  20. LXIV LO im. Stanisława Ignacego Witkiewicza – Warszawa

Pełny ranking LO: [LINK]

Pierwsza dziesiątka maturalna

  1. VIII Liceum Ogólnokształcące im. Władysława IV – Warszawa
  2. XIV Liceum Ogólnokształcące im. St. Staszica – Warszawa
  3. II LO z Oddz. Dwujęz. im. Stefana Batorego – Warszawa
  4. IX LO im. Klementyny Hoffmanowej – Warszawa
  5. III LO z Oddz. Dwujęz. im. Marynarki Wojennej RP – Gdynia
  6. LO nr XIV im. Polonii Belgijskiej – Wrocław
  7. 2 Społeczne LO STO im. Pawła Jasienicy – Warszawa
  8. LXVII LO im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego – Warszawa
  9. XXVII LO im. Tadeusza Czackiego – Warszawa
  10. Liceum Akademickie UMK – Toruń

Pełny ranking maturalny: [LINK]

Pierwsza dziesiątka techników

  1. Technikum Mechatroniczne nr 1 w ZSLiT nr 1 – Warszawa
  2. Technikum Łączności nr 14 w ZS Łączności – Kraków
  3. Technikum nr 7 w ZSE-M – Nowy Sącz
  4. Technikum Nowocz. Techn. im. J.Pawła II w ZSP – Kleszczów
  5. Technikum Elektroniczne im. Obr. Lublina 1939 r. – Lublin
  6. Technikum Komunikacji w ZS Komunikacji – Poznań
  7. Technikum Chemiczne i Ochrony Środowiska nr 3 – Kraków
  8. Technikum nr 8 w ZS Chemicznych i Ogólnokszt. – Olsztyn
  9. Technikum nr 1 w ZSB im. Tadeusza Kościuszki – Zielona Góra
  10. Technikum Elektroniczne w ZSE im. WP – Bydgoszcz

Pełny ranking Techników: [LINK]

Czytaj tej autorki:

10 lutego 2019 21:38

Komentarze