0

Chłopi

Chłopi wg Władysława Stanisława Reymonta
Chłopi – wg Władysława Stanisława Reymonta reżyseria: Krzysztof Garbaczewski
fot. Magda Hueckel, materiały Teatru Powszechnego w Warszawie

Aktorzy w strojach plemnika, czyli lektura szkolna na deskach teatru.

Teatr Powszechny po raz kolejny chciał zaskoczyć (zszokować?). Tym razem wiernym odtworzeniem powieści zupełnie „nie teatralnej”. I po raz kolejny … nie wyszło.

Chłopi” w reżyserii Krzysztofa Garbaczewskiego lawiruje pomiędzy wiernym tekstem Władysława Reymonta, a nowoczesnymi technikami teatralnymi. Na scenie aktorzy odtwarzają krowę, pojawia się coś na kształt łazika marsjańskiego, swobodnie nawiązywany jest kontakt z publicznością np. na moim przedstawieniu aktorka opóźniła spektakl sadzając kobietę w ciąży na wygodniejszym miejscu. Zresztą same umiejscowienie sceny wobec widzów jest specyficzne (w efekcie nie wszyscy mają pełny przegląd sytuacji).

Ma być więc ponadczasowo, a jednocześnie jak u Reymonta – tradycyjnie, o polskiej wsi, zwyczajach, obrzędach i codzienności. Wychodzi jednak koszmarnie … monotonnie. Już początkowa scena czytania przez aktorkę oryginalnego opisu z powieści przekracza granicę percepcji teatralnego widza. W czasach audiobooków taka forma teatralna jest co najmniej chybiona. Niewiele lepiej jest gdy aktorzy odtwarzają kolejne sceny, nawiązujące do powieści. Trudno odczuć w tym chaotycznym spektaklu ducha tego, o czym pisał Reymont.

Zaskakująco …. najciekawiej jest w przerwie: za jedyne 5 zł można zejść na dół do „skansenu”, czyli izb stylizowanych na polską tradycyjną wieś. Aktorzy pokazują stół przy którym Reymont pisał „Chłopów„, pomieszczenie w którym dowiedział się o przyznaniu Nagrody Nobla, opowiadają mocno podkoloryzowaną biografię pisarza, w kapliczce wieśniaczka modli się o krowę … Takie żartobliwe podejście do „Chłopów” byłoby dobrym pomysłem na spektakl, niestety wykorzystano je jedynie podczas antraktu.

Na kolejny blisko półtoragodzinny drugi akt składają się kolejne nieumiejętne próby zaadoptowania nowoczesnych tematów do tradycyjnej powieści: pojawiają się wątki antysemickie, kazania księdza, zakazana miłość, a nawet amputacja ręki (sic!). A na koniec, chyba żeby dobić widza, finałowe czytanie kolejnego fragmentu. Przepraszam jeżeli coś mi umknęło, ale siłą rzeczy – mogło.

I tak ponad trzy godziny … To już lepiej w zaciszu domowym samemu poczytać Reymonta ….

Cóż zatem mogę pochwalić? Scenografię (Jan Strumiłło) – z pewnością, kostiumy (Sławomir Blaszewski) również, pomysł na skansen w antrakcie – już pochwaliłem. Aktorów też bym pochwalił, bo musieli mocno uważać, żeby w tych białych „plemnikach” się nie pozabijać. Ale na największy podziw zasługuje publiczność – wysiedzieć na tym ponad trzy godziny …. – szacunek!

Opis spektaklu ze strony Teatru Powszechnego:

Z monumentalnej powieści Władysława Reymonta Krzysztof Garbaczewski wyławia treści ekologiczne i emancypacyjne; śledzi związki człowieka ze światem przyrody, definiuje na swój własny sposób potrzebę i sens pracy. W wielopoziomowej inscenizacji konfrontuje idee pisarza z tymi współczesnymi, tworząc świat istot będących po części ludźmi, zwierzętami i robotami, które poszukują celu własnej egzystencji. Świat Chłopów Garbaczewskiego to także arena działania performerskiego, na której rozgrywają się dramaty społeczności funkcjonującej często w oparciu o przemoc wobec kobiet i relacje wykluczenia.

Uhonorowana w 1924 roku Nagrodą Nobla powieść przedstawia życie fikcyjnej wsi Lipce z końca XIX wieku. Czytana zwykle jako etnograficzny zapis przeszłości, dzisiaj na powrót odsłania swoją mitotwórczą potęgę i kreacyjną moc języka. Korzenie polskiej mentalności, jak opisuje to historyk Andrzej Leder, wywodzą się z folwarcznej relacji „tego, kto po bat sięga i tego, czyj grzbiet pod bat się pochyla”, a nawet sięgają jeszcze dalej – w głąb ludzkiego ducha, którego sens odnaleźć można w podporządkowaniu się odwiecznemu cyklowi natury.

Zwiastun:


TWÓRCY

  • adaptacja, reżyseria – Krzysztof Garbaczewski
  • scenografia – Krzysztof Garbaczewski, Jan Strumiłło
  • kostiumy – Sławomir Blaszewski
  • wideo – Robert Mleczko
  • muzyka – Jan Duszyński
  • reżyseria światła – Bartosz Nalazek
  • opracowanie tekstów – Karolina Kapralska
  • asystent reżysera – Radosław Mirski
  • inspicjentka – Barbara Sadowska
  • obsada: Karolina Adamczyk, Klara Bielawka, Anna Ilczuk, Magdalena Koleśnik, Ewa Skibińska, Barbara Wysocka, Grzegorz Artman, Arkadiusz Brykalski, Michał Czachor, Grzegorz Falkowski, Roman Gancarczyk, Michał Jarmicki, Andrzej Kłak, Mateusz Łasowski, Kazimierz Wysota
11 października 2017 13:56

Komentarze