0

Pogoń za liderem

Legia Warszawa - Pogoń Szczecin – 30 kolejka, 13 kwietnia 2019
fot. Paweł Jerzmanowski

Rzutem na taśmę w ostatniej kolejce pokonując szczecińską Pogoń, Legia zrównała się punktami z liderującą Lechią Gdańsk.

Nie udało się jednak dogonić gdańszczan bramkowo i to Lechia zacznie decydująca fazę rozgrywek z pozycji lidera co oznacza, że bezpośrednia rywalizacja pomiędzy tymi zespołami odbędzie się w Gdańsku.

Legia Warszawa – Lechia Gdańsk

3:1 (0:1)

Fotoreportaż Pawła Jerzmanowskiego:

Trener Legii o meczu:

Na pewno cieszy mnie postawa moich podopiecznych. Najważniejsze w sporcie jest właściwe podejście i zaangażowanie. Nie możemy schodzić ze swojej drogi, musimy konsekwentnie dążyć do tego, o czym rozmawiamy w szatni.

W okolicach 70 minuty meczu w Zabrzu byliśmy sześć punktów za Lechią Gdańsk i teoretycznie dzisiaj mogła odjechać nam ona nawet na dziewięć, gdybyśmy wtedy przestali wierzyć. Dziś tej straty już nie ma. Dochodziły do mnie słuchy, że w pewnym momencie w Krakowie było 4:1 dla Cracovii, nie zmieniło to jednak mojego podejścia. Nie nastawiałem się na wysokie zwycięstwo bo wiedziałem, że Pogoń również ma o co walczyć.

Gdy było 3:1 wiedzieliśmy, że możemy spokojnie rozgrywać końcówkę. Nie przejmuję się tym, że jesteśmy wiceliderem. Lepiej być na drugim miejscu bez straty punktów niż ze stratą sześciu. To, że przegrywaliśmy nie świadczy o tym, że graliśmy słabo. Równie dobrze mogliśmy ten mecz zremisować, miałbym jednak wtedy takie samo poczucie. Na dłuższą metę taka praca nam się zwróci. Musimy nadal grać z pasją, wiarą i zaangażowaniem.

Jestem na początku trenerskiej kariery ale jestem przekonany, że będę chciał wydobyć jak największą determinację ze swojego zespołu. O tym, że Domagoj Antolić zagrał od początku zdecydowało to, że znajduje się on w znakomitej formie. Cafu niezmiennie jest ważnym zawodnikiem i wielkim profesjonalistą. Nasz duet środkowych pomocników zasłużył na to, aby dziś zagrać od pierwszej minuty. Po tym, gdy Martins dostał żółtą kartkę zależało nam na tym, aby nie dostali jej Antolić oraz Cafu. Cieszy mnie to niezmiernie.

Cieszę się chwilą. Mam możliwość prowadzenia Legii. Nie jest to oczywiste, aby dostać taki klub do trenowania. Znam wielu znakomitych trenerów, którzy nigdy tego nie doświadczą. Wierzę, że zapracowałem na to przez wiele lat. Czasami żartuje, że postawiłem na dobrego konia, którym była właśnie Legia Warszawa. Nie wszyscy palili się do grania w tym zespole, a ja to robiłem. Nie miałem żadnych wątpliwości, że istnieją kwestie mi nieznane. Najważniejsze było to, że ich reakcja jest właściwa. Po meczu z Jagiellonią powiedziałem, że to piłkarze decydują praktycznie o wszystkim. Kiedyś pewny mądry trener stwierdził, iż w tygodniu trener ma wpływ na zespół, w meczu jest to jednak 10% trenera, 90% piłkarzy. Wielkie brawa dla nich.

Trudno mi powiedzieć, dlaczego Legia strzela tylko w drugiej połowie. Martwiłbym się, gdybyśmy nie stwarzali okazji. Dziś w pierwszej połowie strzeliliśmy zarówno w słupek jak i w poprzeczkę. Wolę spokojne doprowadzenie wyniku do końca meczu ale czasami spotkanie idzie w drugą stronę. Najważniejsze, że dobrze zareagowaliśmy.

14 kwietnia 2019 14:48

Komentarze