0

Legia mistrzem jesieni

Legia Warszawa - Górnik Zabrze – 9 listopada 2019
fot. Marcin Banaszkiewicz

Efektownym zwycięstwem nad Górnikiem Zabrze stołeczna Legia zapewniła sobie prowadzenie w tabeli po pierwszej rundzie rozgrywek.

Legia miała problemy z drużynami z czołówki, ale z tymi słabszymi wygrywała pewnie i tak efektownie jak w sobotę z Górnikiem. Zabrzanie byli jedynie tłem, a dwie pierwsze bramki strzelili sobie praktycznie sami. Gdy przeszli do ofensywy Legia skutecznie kontrowała – cztery bramki w drugiej połowie strzeliła w odstępie zaledwie 10 minut. Górnik stać było na bramkę honorową plus jeszcze jedną nie uznano po weryfikacji VAR.

Legia Warszawa – Górnik Zabrze

5:1 (1:0)

Fotorelacja

Marcina Banaszkiewicza:

Fotorelacja

Pawła Jerzmanowskiego:

Trener Vuković po meczu:

To bardzo dobre spotkanie w naszym wykonaniu. Mi oglądało się to bardzo przyjemnie. Kontrolowaliśmy mecz i cały czas dążyliśmy do strzelenia kolejnych goli. Podeszliśmy do Górnika z respektem, co dało nam grę na tak wysokim poziomie. To główny warunek, aby wyglądało to tak dobrze. Mam świadomość, że jeszcze przy wyniku 0:0 rywale mieli bardzo groźną okazję. Bardzo cienka jest linia dzieląca 5:1 od dużo mniej przyjemnego rezultatu.

Wiadomo, jaki jest system. Zmusza mnie on do myślenia w kontekście końca dopiero, gdy zagramy ostatni mecz w tym roku. Wtedy mogę bawić się w podsumowania. W tej chwili przed nami jest jeszcze pięć spotkań ligowych oraz mecz w Pucharze Polski. Zanim zaczęliśmy mecz, byliśmy poza podium. Musimy robić wszystko, aby zdobywać trzy punkty. Miejsce w tabeli będzie ważniejsze kiedy indziej.

Maciej Rosołek miał bardzo fajny debiut. Kacper Kostorz również jest bardzo utalentowany, ale miał pecha. Po tym, jak do nas trafił, doznał kontuzji kolana, która wykluczyła go na dwa miesiące. Teraz pracuje na swoją szansę i dziś ją dostał. Miał okazję do strzelenia gola, podobnie jak Rosołek. Ten drugi dowiedział się dziś, że nie zawsze się trafia. O skuteczność trzeba walczyć.

Zawodnicy dostaną dwa, trzy dni wolnego. To dobrze zrobi nam wszystkim. Później zaczniemy treningi na świeżości. Zbliżający się okres zadecyduje o całokształcie pierwszej połowy sezonu. Musimy być tego świadomi.

Wierzę w Domagoja Antolicia od samego początku. Coraz więcej ludzi dostrzega, że są ludzie, którzy robią mrówczą robotę. Może nie zawsze jest to widowiskowe i powalające, ale tak naprawdę jest bardzo ważne dla zespołu. Antola jest teraz jednym z naszych najważniejszych zawodników. Od niego, jak i od Andre Martinsa, wiele dostajemy w ostatnich meczach. To napawa optymizmem przed kolejnymi meczami.

18 listopada 2019 00:13