0

Legia stłukła Miasto Szkła

Keanu Pinder - rzuty osobiste
Keanu Pinder – rzuty osobiste
fot. Marcin Bodziachowski

Koszykarze Legii udali się do Krosna, gdzie ich rywalem był tamtejszy zespół Miasto Szkła.

To był mecz 26. Kolejki Energa Basket Ligi.
Po nerwowej końcówce legioniści cieszyli się z 14. zwycięstwem w sezonie.

Legioniści od początku pragnęli pokazać kto będzie dyktował warunki na boisku i przekuli to w czyn. Za sprawą udanych akcji Rusłana Patiejewa i Omara Prewitta objęli prowadzenie 10:0.

Szklarze w końcu przełamali słabą passę i głownie dzięki bardzo dobrej formie strzeleckiej Jabarie Hindsa na 3 minuty przed końcem pierwszej kwarty Miasto Szkła przegrywało 11:16.

Ostatnie momenty pierwszej części spotkania należały do lidera warszawiaków, Omara Prewita oraz Patryka Nowerskiego dzięki którym przewaga Legii powróciła do pierwotnych rozmiarów – 11 punktów (26:15).

Druga kwarta rozpoczęła się od udanych zagrań Jakuba Karolaka, po jego punktach stołeczny zespół prowadził już 31:17 i nie zamierzał na tym poprzestawać. Błędy w defensywie krośnian ułatwiały legionistom zadanie, lecz Legia równie nie ustrzegła się pomyłek.

Miasto Szkła prezentowało się lepiej niż na początku pojedynku, ale to wciąż było zbyt mało na podopiecznych trenera Tane Spaseva. Na lidera punktowego Legii wyrósł Jakub Karolak, który po pierwszej połowie miał na koncie 11 „oczek” a warszawiacy prowadzili 52:39.

Po powrocie z szatni obraz gry nie uległ zmianie.
W trzeciej części meczu Miasto Szkła, pomimo chęci poprawy swojej gry, nie potrafiło skutecznie przeciwstawić się Legii. Po 3 minutach trzeciej kwarty Legia prowadziła 61:43 cierpliwie budując kolejne akcje, które często kończyły się punktami. Wiatr w żagle Miasta Szkła dały dwie z rzędu trafione próby z dystansu – zza linii 6.75 m przymierzyli Dariusz Oczkowicz oraz Paweł Krefft i gospodarze przegrywali  tylko 52:63. Na dalsze odrabianie strat nie pozwolili legioniści – osiem punktów zdobył australijski podkoszowy Keanu Pinder i na ostatnią część starcia stołeczni wychodzili z prowadzeniem 62:74.

Ostatnie wyjście to był dla Miasta Szkła Krosno ostatni moment na rzucenie wszystkich swoich sił. Zespół trenera Mariusza Niedbalskiego doskonale zdawał sobie z tego faktu sprawę i szybko ruszył do ataku niwelując stratę do dziewięciu punktów (67:76). Kolejne minuty również należały do miejscowych co  zapowiadało bardzo zaciętą końcówkę. Po rzucie Macieja Bojanowskiego było już tylko 73:77 dla Legii, ale celną trójką popisał się Michał Kołodziej czym nieco uspokoił sytuację na boisku. Na 38 sekund przed końcem krośnianie ponownie zbliżyli się do warszawiaków – przegrywali tylko 81:82. Warszawski zespół zawodził w decydującej o losach meczu kwarcie, ale w kluczowym momencie zachowali zimną krew. Rzutów osobistych nie zmarnowali Keanu Pinder oraz Sebastian Kowalczyk dzięki czemu legioniści zwyciężyli 85:88.

Miasto Szkła – Legia

85:88
(15:26, 24:26, 23:22, 23:14)

Miasto Szkła:

  • J. Hinds 26,
  • M. Bojanowski 12,
  • P. Krefft 12,
  • F. Put 11,
  • J. Loveridge 10,
  • D. Oczkowicz 8,
  • P. Alexis 3,
  • M. Sekulović 3,
  • G. Grochowski 0,
  • M. Szczypiński 0.

Trener: Mariusz Niedbalski

Legia:

  • O. Prewitt 17,
  • K. Pinder 16,
  • J. Karolak 14,
  • S. Kowalczyk 10,
  • R. Patiejew 7,
  • P. Nowerski 6,
  • F. Matczak 6,
  • J. Bilbao 5,
  • M. Kołodziej 5,
  • M. Konopatzki 2,
  • A. Linowski 0,

Trener: Tane Spasev

Legia Warszawa - narada
Legia Warszawa – narada
fot. Marcin Bodziachowski

Legia Warszawa Sekcja Koszykówki S.A.

7 kwietnia 2019 21:02

Komentarze