0

Opel Karl

Niebieski Opel Karl na Złotej ulicy
Niebieski Opel Karl – na Złotej ulicy
fot. Dominik Kotowski

Maryla Puternicka, przewodnik warszawski, opowiada nam o swoim samochodzie.

Firma Opel udostępniła naszej redakcji, na chwilę, samochód Opel Karl.
Nasi redaktorzy orzekli zgodnie, ze w mieście sprawuje się świetnie.
Jest zwinny i sprytnie wciśnie się prawie wszędzie.

Poprosiliśmy jednak Marylę Puternicką, szefową Warszawskiego Stowarzyszenia Przewodników im. Adama Jarzębskiego, przewodnika warszawskiego, autorkę książek o Warszawie, ażeby nam opowiedziała o swoich wrażeniach z jazdy jej Karlem.

Marylka Puternicka.

Dla kogoś, kto tak jak ja, 23 lata jeździł fiatem 126p i 12 lat seicento, każdy trochę większy samochód jest limuzyną. Opel Karl, którym jeżdżę od 1,5 roku, choć wśród swoich starszych braci Opli zwany jest „maluchem” (ma 3,68 m długości), dla mnie ciągle jest dużym samochodem. Nie widzę całego przodu auta. Utrudnia mi to manewry. Wieczorem, w tunelu lub garażu manewrowanie ułatwiają światła, ale w dzień, podczas np. parkowania, nie czuję się pewnie i ciągle się boję, że źle ocenię odległość.

Karl prezentuje się bardzo dobrze. Ma ładną, zgrabną sylwetkę, opływowe kształty, duże reflektory. Opel Karl to solidna niemiecka robota. Dobrze trzyma się drogi. Może trochę brakuje mu finezji i jest nieco ociężały, ale dzięki temu jest chyba bezpieczniejszym samochodem niż inne mniejsze auta.

Samochód prowadzi się łatwo, auto pracuje cicho i płynnie. Pod maską Karl ma 3-cylindrowy silnik. Nie mogę nacieszyć się wspomaganiem kierownicy, które bardzo ułatwia manewry. Karl ma manualną klimatyzację (też bardzo doceniam, lata ostatnio mamy upalne), radio, elektrycznie sterowane lusterka i szyby w drzwiach.

Nie jeżdżę szybko, ale dla tych, których kusi szybka jazda, jest tempomat, który zadba o to, aby kierowca nie przekroczył prędkości. Tryb city zwiększa siłę wspomagania i ułatwia poruszanie się w ograniczonej przestrzeni. Bardzo pomaga mi komputer w desce rozdzielczej: pokazuje kiedy, przy jakiej prędkości mam zmienić bieg (Karl ma 5-biegową skrzynię), na ile kilometrów starczy mi benzyny w baku, ostrzega o niskim ciśnieniu w kołach i przypomina graficznie i dźwiękowo, o zapięciu pasów bezpieczeństwa i domknięciu drzwi.

Samochodem mogą podróżować 4 osoby dorosłe . Ale muszę przyznać, że z tyłu jest mało miejsca dla pasażerów i jeśli kierowca i osoba jadąca z przodu są wysocy, to jazda dla siedzących na tylnych fotelach na dłuższym dystansie może nie być komfortowa Ale może się mylę, przecież nie podróżuję w swoim samochodzie na tylnym siedzeniu.

W stosunku do swoich gabarytów Karl ma mały bagażnik i szkoda, że w bagażniku nie ma oświetlenia.

Sporą wadą dla mnie jest to, że kieszenie w obu skrzydłach przednich drzwi są zbyt płytkie (z niskimi ogranicznikami) – kiedy otwieram drzwi i wysiadam z auta, atlasy i mapy o większych rozmiarach wypadają mi na ulicę. ;)

Ale tych kilka wad nie wpływa na jakość jazdy i poczucie harmonii z pojazdem. Samochód jest godny polecenia. Zwłaszcza tym, którzy nie lubią brawury i nie muszą oraz nie chcą udawać za kierownicą Roberta Kubicy.

Nasza sesja zdjęciowa

Fot. Dominik Kotowski

17 marca 2018 12:37

Komentarze