0

Decyzja KIO w sprawie zakupu tramwajów

Tramwaj Hyundai Rotem
Tramwaj Hyundai Rotem
fot. Kim Minseong (Wikimedia)

KIO oddaliło wnioski dowodowe przedstawione przez Pesę i nie zostanie powołany biegły w sprawie przetargu TW.

Jak informują Tramwaje Warszawskie, po kolejnej rozprawie przed Krajową Izbą Odwoławczą, skład orzekający przychylił się do argumentacji przedstawionej przez spółkę Tramwaje Warszawskie.
Od tego wyroku przysługuje odwołanie do sądu.
Uzasadnienie wyroku ogłoszone będzie 27 marca.

Decyzja KIO

– nie będzie powołania biegłego

W piątek 22 marca odbyła się kolejna rozprawa przed Krajową Izbą Odwoławczą (KIO) w sprawie odwołania złożonego przez PESA Bydgoszcz na wybór najkorzystniejszej oferty w  przetargu na 213 nowych tramwajów dla Warszawy. 8 lutego 2019 roku Tramwaje Warszawskie ogłosiły, że największą liczbę punktów w przetargu uzyskała firma Hyundai Rotem Company. KIO oddaliło wnioski dowodowe przedstawione przez Pesę i nie zostanie powołany biegły. Skład orzekający przychylił się w tym zakresie do argumentacji przedstawianej przez Tramwaje Warszawskie i przedstawicieli Hyundai Rotem Company. Ogłoszenie treści wyroku zaplanowano na środę 27 marca.

Dzisiejsza decyzja przybliża Tramwaje Warszawskie do momentu, gdy uzyskamy możliwość podpisania umowy na dostarczenie nowych tramwajów dla Warszawy. Zgodnie z zasadami przewidzianymi przez  Prawo Zamówień Publicznych (PZP) od wyroku KIO przysługuje skarga do sądu.  Niezależenie od tego, zgodnie z PZP, kolejnym standardowym krokiem w procedurze jest tzw. kontrola uprzednia prezesa Urzędu Zamówień Publicznych, która polega na weryfikacji wszystkich dokumentów przetargowych.

Mamy nadzieję, że procedury zostaną zakończone jak najszybciej. Zależy nam, by warszawiacy mogli jak najszybciej podróżować nowymi niskopodłogowymi wagonami, które powiększą liczącą już 311 wagonów flotę tramwajów przystosowanych do obsługi osób niepełnosprawnych, seniorów i opiekunów z dziećmi w wózkach. Obecnie flota wagonów niskopodłogowych stanowi 59% całego używanego taboru. Dzięki zakupowi nowych wagonów nawet 79% tramwajów w Warszawie będzie niskopodłogowe.

W związku z wieloma informacjami które wymagają komentarza i sprostowania, które pojawiły się w mediach, warto wspomnieć o najważniejszych faktach związanych z przetargiem na nawet 213 tramwajów dla Warszawy.

  1. Wybór oferty w przetargu na 213 nowych, niskopodłogowych tramwajów dla Warszawy był zgodny z prawem i dobrymi praktykami zamówień publicznych ­– w przetargu została wybrana najkorzystniejsza oferta – zarówno pod względem ceny, jak i jakościowym.
  2. Wymagania dotyczące doświadczenia wykonawców w dostawach tramwajów były takie same jak we wcześniejszych przetargach – m.in. w przetargu na 186 nowych tramwajów w 2008 roku, który wygrała Pesa oczekiwaliśmy identycznego doświadczenia czyli produkcji 15 tramwajów. Kolejne przetargi wiązały się z doświadczeniem w postaci mniejszej liczby wagonów.
  3. Aż 281 wagonów używanych przez Tramwaje Warszawskie to produkty Pesy. W naszym taborze znajdują się cztery modele tramwajów tego producenta i każdy z nich debiutował na stołecznych torach jako prototyp. Warto w tym kontekście przypomnieć, że przetarg z 2008 r. pozwolił Pesie, jeszcze jako przedsiębiorstwu z małym doświadczeniem w produkcji tramwajów, na rozwój i ekspansję swoich produktów poza granice kraju.

Rzecznik TW odpowiada na zarzuty

Przetarg powinien zawierać wymaganie, by tramwaje produkowano w Polsce

Prawo nie przewiduje takiej możliwości. Unia Europejska oraz Korea stanowią jednolity rynek. Wynika to z traktatów europejskich oraz z umowy między UE i Koreą o równym traktowaniu przedsiębiorców (Sejm ratyfikował ją za zgodą wszystkich klubów). Tak więc z punktu widzenia prawnego, producent koreański jest traktowany tak samo jak polski.

Natomiast istnieje możliwość – i z niej Tramwaje Warszawskie skorzystały – by zastrzec, by co najmniej 50% produkcji odbywało się na obszarze jednolitego rynku.

Specyfikacja przetargowa powinna określić  większe doświadczenie producenta

Próg 15 wyprodukowanych tramwajów zastosowano w roku 2008, przy przetargu na dostawę 186 tramwajów. W kolejnych przetargach, w latach 2012-2014 próg ten ustawiano na poziomie od 3 do 5 wyprodukowanych tramwajów. W obecnym przetargu zastosowano ten sam próg co w porównywalnym przetargu prawie dekadę temu. Należy pamiętać, że prawo nakłada na zamawiającego obowiązek starań, o jak największą konkurencyjność i równość szans dla producentów. Nadmiernie wysoki „próg wejścia”, może ograniczać konkurencję.

W przetargu dopuszczono wybór nowego modelu

Oczekiwany przez Tramwaje Warszawskie model nie istnieje; żadna firma, ani Pesa  ani Hyundai nie ma go w swojej ofercie. Gdyby tak się stało, byłoby to rażące faworyzowanie jednego z producentów. Nowy tabor różni się dość istotnie od dotychczas zamawianego, m. in. ma mieć 4 wózki zamiast trzech. Chodzi o to, by pojazd naciskał na tory z mniejszą siłą, co przełoży się na mniejsze zużycie kół i torów. Na przestrzeni lat koszty przyspieszonego zużycia szyn są ogromne. Większa liczba wózków i ich zmieniona konstrukcja ma ograniczyć hałas generowany przez tramwaje.

Zaproponowana cena jest rażąco zaniżona

Zaproponowana przez zwycięskiego producenta cena jest o ok. 62 mln zł niższa niż kosztorys opracowany przez Tramwaje Warszawskie, czyli niewiele ponad 3% wartości kontraktu. Ustawa Prawo Zamówień Publicznych mówi, że obowiązek wyjaśniania, czy cena nie jest rażąco niska spoczywa na zamawiającym, gdy różnica ta wyniesie ponad 30% kosztorysu (powiększonego o VAT) lub średniej arytmetycznej cen wszystkich złożonych ofert. Zatem cena oferty Hyundai w obecnym przetarg nawet nie zbliża się do tej granicy (od ww. średniej jest niższa o niecałe 11%) .

Cena jednostkowa zaproponowana przez Hyundai za tramwaj + pakiet serwisowy to ok. 8,5 mln zł netto za pojazd. W poprzednim przetargu cena jednostkowa za zakupiony przez nas tramwaj PESA Jazz (z mniejszym pakietem serwisowym), pojazd podobnych rozmiarów i o podobnych parametrach, wyniosła 6,9 mln zł netto za pojazd.

Niska cena odbije się w jakości i nie zrekompensuje to oszczędności

Bez względu na cenę, zamawiający żąda jakości dokładnie takiej, jaką opisał w przedmiocie zamówienia. Za niespełnienie norm grożą producentowi surowe kary. Dodatkowo, wszelkie naprawy serwisowe i gwarancyjne odbywają się staraniem i na koszt dostawcy. Musi on tak zorganizować pracę, by tramwaj naprawiony powrócił w określonym terminie do siedziby spółki. Terminy napraw będą takie same i dla polskich, i zagranicznych dostawców.

Firmy zagraniczne mają nieuczciwą przewagę z uwagi na fakt, że nie płacą w Polsce VAT.

W przetargu porównuje się ceny brutto, tj. w przypadku oferenta spoza Polski dla celów porównania ofert dolicza się do cen netto należny podatek VAT. Producenci spoza Polski nie mają więc żadnej przewagi wynikającej z podania w ofercie ceny netto w stosunku do producentów polskich. W przypadku podmiotów zagranicznych, wystawiają one fakturę bez podatku VAT, który następnie Tramwaje Warszawskie mają obowiązek rozliczyć „za dostawcę”. Podatek VAT zostaje więc rozliczony w całości w Polsce.

Tramwaje Warszawskie, Maciej Dutkiewicz rzecznik TW

24 marca 2019 11:36

Komentarze