0

Blind Tennis Polska – kadra, która nie widzi przeszkód!

Blind Tennis czyli osób z dysfunkcją wzroku
Blind Tennis – czyli osób z dysfunkcją wzroku
fot. BlindTennisPolska.pl

Osoby z dysfunkcją wzroku pokazują, że tenis ziemny może być niesamowitym elementem rehabilitacji społecznej.

Tenis to sport elitarny i drogi.
Nie ma co do tego wątpliwości, natomiast są takie bariery, które warto przełamywać, tak jak i przeszkody, które trzeba pokonywać.
Dla siebie i dla społeczeństwa.

Osoby z dysfunkcją wzroku – niewidome i słabowidzące w znacznym stopniu pokazują, że tenis ziemny może być niesamowitym elementem rehabilitacji społecznej. W zdrowym ciele – zdrowy duch, jak mawiają mądrzy. I to fakt bezsprzeczny. Od kilku lat ta niszowa dyscyplina funkcjonuje w Polsce i robi to z niemałymi sukcesami jak na inicjatywę, która próbuje stworzyć coś na kształt samodzielnej federacji.

Aby nie rozmywać przekazu, a tylko nakreślić czytelnikom o co chodzi napiszemy, że jest to całkowicie samodzielne mierzenie się z sytuacją podobną do tej, którą znamy z emocjonujących rozgrywek z Agnieszką Radwańską czy Łukaszem Kubotem.

Co odróżnia blind tennis od tenisa ziemnego?
Przede wszystkim piłeczka dźwiękowa, mniejsze korty i rakiety (23 i 25 cali).
Zawodnicy grają w 3 kategoriach B1 osoby niewidome, B2 i B3 osoby niedowidzące.
Ilość dozwolonych kozłów na korcie jest większa. W przypadku zawodników z kategorii B1 i B2 mogą odbić piłkę po trzecim koźle,  zawodnicy  B3 po drugim koźle.  Za wszystkie regulacje dotyczące tenisa dla osób niewidomych i niedowidzących odpowiada IBTA (czyli Międzynarodowa Federacja Tenisa Ziemnego dla Osób Niewidomych).

Ze strony Stowarzyszenia Blind Tennis Polska (www.blindtennispolska.pl) dowiadujemy się:

Początki nie były łatwe. Zajęcia rozpoczęliśmy na kortach ziemnych, mając za sobą godziny teorii i studiowania dostępnych w Internecie filmów zarówno pokazowych, jak i szkoleniowych, intensywne wymiany mailowe z trenerami blind tenisa głownie z Japonii. Tam dyscyplina ta jest bardzo popularna i bardzo dobrze rozwinięta. Nic w tym dziwnego, gdyż to właśnie dzięki niesamowitej pasji niewidomego Japończyka Miyoshiego Takie osoby z dysfunkcją wzroku na całym świecie mogą grać w tenisa ziemnego. To dzięki jego marzeniom i uporowi dziś możemy korzystać z dźwiękowej piłki tenisowej, którą opracował.  To on określił zasady blind tennisa, wymiary kortu i rakiet, ilość dozwolonych kozłów piłki na korcie. Miyoshi wygrał 16 z pierwszych 21 Mistrzostw Kraju w Japonii. Jednak najważniejsze dla niego było stworzenie możliwości grania w tenisa ziemnego wszystkim niewidomym i niedowidzącym na całym świecie, by mogli korzystać nie tylko z właściwości rehabilitacyjnych, jakie ten sport za sobą niesie, ale przede wszystkim cieszyć się ze świetnej zabawy, jaką jest gra w tenisa.

Polscy zawodnicy już w 2017 roku, więc krótko po pierwszych treningach, dzięki zbiórce publicznej pojechali na Mistrzostwa Świata i przywieźli z nich medale! Forma sportowa, dyscyplina, pasja i zaangażowanie wygrało nie tylko na korcie.

Zawodnicy z godnym pozazdroszczenia zacięciem trenują ciężko, a swoje przygotowanie pokazują na cyklicznych turniejach w Warszawie. Teraz stoją przed kolejną szansą na wyjazd do Hiszpanii.

Kwalifikacja do Mistrzostw Świata jest pozytywna, a jedyną barierą, jaką widzą to… brak funduszy!

Po raz drugi kadra, która nie widzi przeszkód zainicjowała więc zbiórkę – tym razem na portalu pomagam.pl i liczą na wsparcie, które pozwoli im spełnić marzenia.

Kwota 20 000 zł., dzięki której na Mistrzostwa poleci najlepsza czwórka zawodników i trener nie wydaje się spektakularna i – patrząc z perspektywy rozmaitych zrzutek
– możliwa do osiągnięcia. Z pomocą sympatyków niesamowitych tenisistów, a także mediów, których zadaniem jest poszerzenie wiedzy o samej dyscyplinie i zbiórce musi się udać!

O sukcesach poinformujemy niebawem. Mamy nadzieję!

9 marca 2019 22:13

Komentarze