0

Zlot Buldogów Francuskich

Zlot Buldogów Francuskich 2018
Zlot Buldogów Francuskich 2018
fot. czyzewskifoto.pl

Przed 21. edycją Zlotu Buldogów Francuskich poruszamy temat mody i pseudohodowli rasowych psów w Polsce.

Zbliża się 21. edycja jednego z największych spotkań dla miłośników, właścicieli i hodowców psów, które od kilku lat stały się niezwykle modne nie tylko wśród tak zwanych celebrytów, ale i innych osób.

Rysunek buldogaW ubiegłorocznym spotkaniu uczestniczyło ponad 2000 osób i 700 psów, więc kynolodzy uznali to wydarzenie za największe spotkanie piesolubów w Polsce.

Tegoroczne spotkanie odbędzie się 8 września, w niedzielę, na terenie Fortu Bema w Warszawie. Dojazd nietrudny, choć przed wjazdem w ulicę Waldorffa trzeba będzie kilka zakrętów pokonać.

Niedzielny piknik ma być, tak jak poprzednie, przede wszystkim radosnym spotkaniem integracyjnym, ale też ma cele edukacyjne i charytatywne. Całkowity dochód z imprezy przeznaczony zostanie na rzecz Załogi Bulldoga – fundacji ratującej i szukającej domów buldogom, mopsom oraz innym potrzebującym psom.

Przed zbliżającym się spotkaniem zadaliśmy kilka pytań pani Annie Kiliańczyk, organizatorce zlotu, która zna się na buldogach, jak mało kto.

Warszawa.pl:
W jakim celu jest organizowana ta impreza? 

Anna Kiliańczyk:

W celu integracji właścicieli Buldogów Francuskich, ale przede wszystkim edukacji. Wydarzenie służy promowaniu odpowiedzialnej, przemyślanej adopcji psów oraz przestrzeganiu przed pseudohodowlami. Uczestnicy wydarzenia będą mogli także uzyskać porady odnośnie świadomego wyboru hodowli, jak również otrzymać informacje – od szeregu zaproszonych gości – na temat codziennego wychowywania i pielęgnacji Buldogów. Poprzez imprezę, chcemy także uwrażliwić jej uczestników na dobro psów – stąd charytatywny charakter przedsięwzięcia.

Dlaczego tak modne psy są porzucane, jeśli są takie modne?

To złożony problem. Moda na rasę nigdy nie jest niczym dobrym. Powoduje, że poza świadomą hodowlą prowadzoną przez pasjonatów rasy mnożą się też miejsca nastawione przede wszystkim na zysk. Miejsca, w których nikt nie patrzy na zdrowie psów, odpowiedni dobór osobników do hodowli. Co za tym idzie, rodzą się psy dalekie od wzorca rasy, ale przede wszystkim z wieloma problemami zdrowotnymi. Jeśli dodamy do tego fakt, że Buldog Francuski nie jest zabawką, uroczą maskotką, która cały dzień spędza na kanapie, tylko prawdziwym psem, który ma swoje potrzeby, swój trudny charakter nad którym trzeba zapanować, to mamy złożony problem, który niektórych właścicieli przerasta i często wolą oni pozbyć się tego problemu niż z nim zmierzyć.

To jeden z powodów porzucania Buldogów. Jednak najwięcej z nich trafia do schronisk i fundacji z pseudohodowli. Należy pamiętać, że Buldog Francuski jest trudną rasą w hodowli. Większość suk nie rodzi naturalnie, konieczne jest cesarskie cięcie. Po wielu takich porodach suki są tak wyeksploatowane, że w ocenie ich „właścicieli” stają się bezużyteczne. I to jest chyba największy odsetek Buldogów szukających domów – te których pseudohodowle się pozbyły, bo stanowiły problem.

Kwestia hodowli legalnych i nielegalnych. Jaka jest skala zjawiska?

Skala zjawiska jest niestety ogromna. Należy jednak rozróżnić 2 fakty. Wg polskich przepisów, które weszły w życie w 2012 roku, hodowla legalna to taka, która zarejestrowana jest w jakimś stowarzyszeniu. I patrząc przez pryzmat tego, problem hodowli nielegalnych praktycznie nie istnieje, bo każdy może dołączyć czy nawet samemu założyć stowarzyszenie przysłowiowego „burka i kocurka” i wtedy działa w pełni legalnie.

Natomiast domyślam się, że pytanie to ma drugie dno, a dotyczy ono skali pseudohodowli w Polsce. I niestety skala ta jest ogromna. Świadomość nabywców jest niewielka. Nie wiedzą też gdzie szukać informacji i właściwie nie są świadomi tego, że prawdziwa metryka (prawdziwa, czyli wystawiona przez Związek Kynologiczny w Polsce lub organizację z innego kraju zrzeszoną w FCI) nie jest przejawem snobizmu i nie jest potrzebna tylko po to, żeby wystawiać psa na wystawach. Jest potwierdzeniem pochodzenia psa, potwierdzeniem myśli hodowlanej hodowcy, odpowiedniego i świadomego doboru psów do hodowli. Nigdy nie powiem, że jest gwarancją zdrowia psa, bo nie jest i nigdy nie będzie – nikt uczciwy takiej gwarancji nie da, ale jest szansą na wyeliminowanie wielu problemów. Dopóki świadomość nabywców nie wzrośnie to skala problemu będzie ogromna – popyt kształtuje podaż. Dopóki ludzie będą kupować w pseudohodowlach to będą one rosnąć jak grzyby po deszczu.

Jakie są prowadzone działania, by ograniczyć nielegalne hodowle?

Ponieważ tak jak wspomniałam hodowle w większości są legalne, to jest to trochę walka z wiatrakami. Tak naprawdę, na tę chwilę, najlepsze co można zrobić to prowadzić kampanie uświadamiające przyszłych nabywców. Tłumaczyć, opowiadać czym kierować się wybierając hodowle, jak rozróżnić pseudohodowlę od tej prawdziwej, prowadzonej z sercem. Takich działań jest wiele. Wraz z hodowcami prowadzimy od dwóch lat profil na Facebooku „Buldog Francuski od A do Z – poradnik nabywcy”. To miejsce, w którym staramy się opisywać zagrożenia, pokazywać czym się kierować wybierając hodowle, a przede wszystkim służyć wsparciem i poradami. Takie działania prowadzą też fundacje. Także na naszym Zlocie, gdzie na scenie odbywają się wykłady i w trakcie nich duży nacisk kładziemy też na uświadamianie uczestników imprezy. Drugi rok z rzędu jest z nami Sekcja Promocji i Edukacji przy warszawskim oddziale Związku Kynologicznego w Polsce, która przez cały Zlot, w swoim namiocie, odpowiada na pytania uczestników. Wspomniani eksperci mają przygotowane materiały o rasie, mówią o zagrożeniach i pokazują jak wygląda prawdziwa metryka i rodowody. Z przyjemnością obserwowałam w ubiegłym roku jak wiele osób podchodziło do Sekcji Promocji i Edukacji z pytaniami.

Jednak wszystkie te działania to kropla w morzu potrzeb. Musimy czekać kiedy moda na rasę minie – to najlepsze co może spotkać Buldogi. Tylko to niestety będzie oznaczało, że moda przeniesie się na inną rasę i kolejne grupy kynologów będą toczyć taką samą walkę jak my teraz.

Prosimy jeszcze słowo o Zlocie.

Początkowo było to kameralne spotkanie kilku miłośników buldogów francuskich, organizowane w celu wymiany poglądów i doświadczeń. Z czasem podjęliśmy się realizacji wydarzeń na większą skalę. W ubiegłym roku w imprezie wzięło udział ponad 2 tys. osób z ponad 700 psami, co czyni naszą imprezę największym kynologicznym eventem w Polsce. Cieszy nas, że poza rosnącą frekwencją mamy też „oficjalne” wsparcie ze strony znanych osób – Pana Prezydenta Warszawy, Rafała Trzaskowskiego czy Pani Małgorzaty Rozenek-Majdan, która od lat angażuje się w pomoc buldogom francuskim.

Dziękujemy za rozmowę.

Mamy więc taki obraz.
Nie tylko Fort Bema jest w tym ogólnopolskim zlocie akcentem warszawskim.
Mamy tu warszawiaka pana prezydenta Rafała Trzaskowskiego, warszawiankę panią Małgorzatę Rozenek-Majdan i organizatorkę zlotu panią Annę Kiliańczyk, która też jest rodowitą warszawianką.

O Zlocie Buldogów Francuskich

Zlot Buldogów Francuskich to inicjatywa społeczna. Poza integracją właścicieli i miłośników stawiają duży nacisk na aspekty edukacyjne. Uczestnicy będą mogli zasięgnąć bezpłatnych porad zaproszonych gości – weterynarzy, treserów, behawiorystów, zoopsychologów oraz hodowców rasy – w specjalnie wyznaczonej do tego strefie. Eksperci będą także prowadzić w czasie spotkania wykłady na scenie.

Całkowity dochód z przedsięwzięcia zostanie przekazany Załodze Bulldoga – fundacji, która podczas imprezy będzie promować odpowiedzialną adopcję psów oraz uświadamiać uczestnikom, czym są pseudohodowle.

Porad odnośnie świadomego wyboru hodowli będą też udzielać eksperci Związku Kynologicznego w Polsce.

Fundacja Świat z 4 przybliży świat Buldogów, poprzez szereg zabaw nauczy najmłodszych uczestników imprezy jak należy traktować czworonożnych przyjaciół.

Będą też dodatkowe atrakcje.
Konkursy z nagrodami, pamiątkowe zdjęcia oraz upominki od sponsorów imprezy.

To też okazja do do zapoznania się z ofertą firm sprzedających akcesoria dla czworonogów oraz ich właścicieli, takie jak: torby i ubrania z motywem buldogów, biżuteria i inne drobiazgi oraz miłe gadżety.

Podczas wydarzenia zgłodniali uczestnicy będą mogli posilić się w żarciowozowej strefie gastronomicznej, a zaspani wzmocnić się kawą w mobilnej kawiarence.

W skrócie:

  • 21. edycja Zlotu Buldogów Francuskich
  • w Warszawie
  • 8 września 2019 r.
  • od godz. 12:00
  • na terenie Fortów Bema
  • ul. Waldorffa
  • wstęp bezpłatny,
  • nie obowiązują wcześniejsze zapisy.
  • Honorowy Patronat
    Rafał Trzaskowski – Prezydent Warszawy
  • Ambasador imprezy
    Małgorzata Rozenek-Majdan

 

28 sierpnia 2019 15:55

Komentarze