0

Uprowadzenie z seraju

Część 1. strony programu "Uprowadzenie z seraju".

20 kwietnia premiera w Warszawskiej Operze Kameralnej. Wolfgang Amadeus Mozart Uprowadzenie z seraju.

Libretto – Gottlieb Stephanie der Jüngere na podstawie dramatu Christopha Friedricha Bretznera.

Opera w trzech aktach.
Oryginalna niemiecka wersja językowa z dialogami w języku polskim.

Danuta Bodzek, p.o. Dyrektora Warszawskiej Opery Kameralnej:

Dokładnie 235 lat, tyle czasu upłynęło od pierwszego wystawienia Uprowadzenia
z seraju Wolfganga Amadeusza Mozarta w Warszawie. Zaliczana do grona pięciu
najważniejszych oper Salzburskiego Mistrza opera, obok Wesela Figara, Czarodziejskiego fletu, Così fan tutte i Don Giovanniego, stanowi nie tylko kanon klasycznej opery, ale również wpisuje się w najważniejsze dziedzictwo kultury muzycznej Starego Kontynentu. Mam nadzieję, że obecna wersja mozartowskiego arcydzieła, wystawiana w Warszawskiej Operze Kameralnej w trzecią dekadę po pierwszej premierze „Uprowadzenia z seraju” na naszej scenie, wpisze się w Państwa gusta i będzie gościć na naszym operowym afiszu przez kolejne dziesięciolecia.

Alicja Węgorzewska-Whiskerd, Dyrektor Artystyczny Warszawskiej Opery Kameralnej:

Premiera, nowe dzieło bądź nowa jego inscenizacja, to w kalendarzu każdego teatru
operowego wielkie święto. Takim dla nas, zespołu Warszawskiej Opery Kameralnej, jest
prezentowana nowa wersja Uprowadzenia z seraju. Cieszę się, że do jej powstania przyczyniły się tak znakomite postacie, jak: Jurij Aleksandrow, wybitny reżyser, dyrektor i założyciel Opery Kameralnej w Sankt-Petersburgu, którego obecność staje się gwarancją nowego odczytania mozartowskiego dzieła, jednak z należytym szacunkiem wynikającym z nieprzeciętnej wiedzy i doświadczenia. Scenografia Pawła Dobrzyckiego wraz z choreografią Natalii Madejczyk, stają się godnym dopełnieniem tej muzyki. Cieszę się, że mozartowskie frazy zabrzmią w sposób najbliższy oryginałowi, za sprawą znakomitych śpiewaków oraz Zespołu Instrumentów Dawnych Musicae Antiquae Collegium Varsoviense pod batutą Marcina Sompolińskiego. Filarem fabuły mozartowskiego dzieła są różnice kulturowe i mentalne głównych bohaterów, u ich źródeł leży ciągle aktualny kontrast między kulturą chrześcijańską a islamem. Jednak Mozart ukazał tutaj wspólne wartości, niezmienne bez względu na krąg kulturowy czy religię: męstwo, miłość, uczciwość, lojalność i szacunek stojący ponad animozjami. Niech przesłanie Mozarta trwa.

Od reżysera

O miłość trzeba walczyć

Jurij Aleksandrow:

Wzłożonym labiryncie spektaklu szanowny widz zobaczy nie tylko zajmującą wesołą historię przygód młodych zakochanych osób w bajecznie nieprzewidywalnej Turcji XVIII stulecia, ale i liryczną opowieść i nieprostych relacjach Wolfganga Amadeusza Mozarta i jego żony Konstancji.
Dzieło jest o miłości, o tym, że trzeba o nią walczyć. Miłość należy zdobyć, a potem ją utrzymać. Belmonte trafia do obcego kraju z powodu miłości i cierpi ogromnie z powodu miłości, a potem przezwycięża wszystko dzięki miłości.
W naszym spektaklu są równoległe dwa wątki: komiczna fabuła i dramatyczna linia życia Mozarta. To nie przypadek, że główna bohaterka ma na imię Konstancja, tak jak żona kompozytora.
Urzekł mnie polski teatr. Nie zabiegam i nie planuję swoich prac, po prostu Bóg tak mnie prowadzi. Dzięki temu na swojej drodze życiowej poznałem Warszawską Operę Kameralną i powróciłem do swojej dawnej idei. Śmiech w operze to wielce skomplikowana sprawa, a ja chciałbym, aby te dwa przeciwstawne sobie
bieguny – komiczny i dramatyczny – były przedstawione w sposób interesujący dla widza.
Ja z natury jestem bardzo ciekawski i w tym przypominam małpę. Z tego powodu reżyserowałem Borysa Godunowa Modesta Musorgskiego oraz Eugeniusza Oniegina Piotra Czajkowskiego we Wrocławiu. Mam w życiu dużo szczęścia. Pragnę wyrazić wdzięczność Pani Dyrektor Alicji Węgorzewskiej-Whiskerd za to, że jest mi dane współpracować ze wspaniałym zespołem artystów. Czerpię z tej pracy ogromną radość i zadowolenie.

Program przedstawienia

plik PDF 1.19 MB

1. strona programu Uprowadzenie z seraju.

15 kwietnia 2018 22:56

Komentarze